Sądny dzień dla funta

  • Przemysław Kwiecień
opublikowano: 22-01-2017, 22:00

Donald Trump sprawił, że na rynkach finansowych temat brexitu zszedł nieco na drugi plan. W przeddzień rozpoczęcia negocjacji Londynu z Brukselą znów jednak może być o nim głośno. Formalnie strony od podjęcia rozmów dzieli wyrok Sądu Najwyższego, który mamy poznać we wtorek o godzinie 10.30.

Ostatnie tygodnie nie były dla funta łaskawe.

Przemysław Kwiecień, główny ekonomista XTB

Mimo zaskakująco dobrych danych z brytyjskiej gospodarki tamtejsza waluta traciła, bo sytuacja ekonomiczna została przyćmiona przez politykę. Liczne wystąpienia premier Theresy May sprawiły, że wróciły obawy o tzw. twardy brexit, w którym Brytyjczycy są gotowi poświęcić kwestie ekonomiczne dla zachowania kontroli granic, w tym napływu imigrantów. W najważniejszym wystąpieniu przed rozpoczęciem negocjacji premier faktycznie potwierdziła twardą linię negocjacyjną, ale wysłała również kilka pozytywnych komunikatów w kierunku rynków finansowych i zwolenników pozostania w Unii, przede wszystkim obiecując, że ostateczne porozumienie powinno zostać poddane pod głosowanie w obydwu izbach brytyjskiego parlamentu. W efekcie funt zyskał i o ile w poniedziałek kosztował już tylko 4,95 złotego, o tyle w piątek trzeba było płacić za niego o 10 groszy więcej.

Premier faktycznie potwierdziła twardą linię negocjacyjną, ale wysłała również kilka pozytywnych komunikatów w kierunku rynków finansowych i zwolenników pozostania w Unii.

Przed rozpoczęciem negocjacji brytyjski rząd musi usunąć jeszcze jedną formalną przeszkodę.

W ubiegłym roku sąd stwierdził, że decyzja o uruchomieniu artykułu 50., niezbędna do rozpoczęcia negocjacji, musi zyskać aprobatę parlamentu. Rząd zaskarżył postanowienie do Sądu Najwyższego. Jeśli podtrzyma on wyrok niższej instancji, funt może dodatkowo zyskać. Ważne będą jednak detale. Sama aprobata parlamentu dla uruchomienia artykułu 50. nie wydaje się przeszkodą mogącą zatrzymać proces brexitu — rząd zapewne jest już przygotowany na taką ewentualność. Psikusem dla Theresy May mogłaby być jednak decyzja o konieczności aprobaty administracji z Edynburga, Belfastu i Cardiff. Co więcej, sąd mógłby uznać, że parlament może wycofać się ze zgody na późniejszym etapie. Jest to mało prawdopodobne, ale takie rozstrzygnięcie wywierałoby nieustającą presję na rząd i mogłoby wymusić znaczne złagodzenie stanowiska.

Na rynku nikt nie ma wątpliwości: brexit jest faktem i decyzje sądów tego nie zmienią, jednak dla funta warunki, na jakich nastąpi, mają kolosalne znaczenie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PRZEMYSŁAW KWIECIEŃ CFA, główny ekonomista X-Trade Brokers DM [email protected]

Polecane