Saint-Gobain, oferujący produkty i rozwiązania dla budownictwa i przemysłu, chce inwestować w Polsce w zieloną energetykę.
- Dziś nie mamy jeszcze takich umów, ale analizujemy kwestie tzw. wirtualnych PPA [bezpośrednich umów przemysłu z producentami zielonej energii – red.], które moglibyśmy zawrzeć z farmami fotowoltaicznymi lub wiatrowymi – mówi Benoit Bazin, prezes grupy Saint-Gobain.
Umowy PPA (power purchase agreement), zwane też umowami OZE dla przemysłu, to w energetyce i przemyśle gorący temat. Łączą bezpośrednio firmę odbierającą energię z jej wytwórcą, fizycznie lub wirtualnie. Im wyższe ceny energii, im większe ambicje klimatyczne, tym większy popyt na takie umowy. Think tank Forum Energii oszacował ostatnio, że w 2030 r. polskie przedsiębiorstwa mogą potrzebować aż 40 TWh energii z umów OZE (całkowita produkcja prądu w Polsce w zeszłym roku wyniosła 179 TWh).
Budowę nowych źródeł wiatrowych, produkujących dziś energię najtaniej, blokuje wciąż zasada 10h. Zakazuje stawiania wiatraków w odległości od zabudowań mniejszej niż wynosi dziesięciokrotność wysokości instalacji. Jej dni są jednak policzone – nowelizacja ustawy jest na legislacyjnej ostatniej prostej.
Saint-Gobain ma w Polsce 25 zakładów, ale nie dysponuje rozległymi terenami, by samodzielnie budować farmy fotowoltaiczne na wielką skalę.
- Analizujemy jednak postawienie niewielkiej instalacji – precyzuje Joanna Czynsz-Piechowiak, prezes Saint-Gobain Polska.

Nowe linie w planach
Benoit Bazin podkreśla, że energia to kluczowy temat w każdym kraju, w którym działa Saint-Gobain, i firma stara się inwestować w to, by była zielona. Wojna w Ukrainie nie zniechęca jej do inwestowania w Polsce.
- Nie postrzegam Polski jako kraju frontowego, ponieważ nie mam wątpliwości, że gdyby doszło tu do jakichkolwiek działań wojennych, to reakcja Europy byłaby solidarna – mówi Benoit Bazin.
W Polsce Saint-Gobain jest od prawie 30 lat, zainwestowało tu 2,2 mld EUR, a jego przychody przekraczają 6 mld zł, co – jak podkreśla prezes - świadczy o wadze Polski w grupie.
- Rośniemy, zarabiamy, inwestujemy. Planujemy instalację nowych linii produkcyjnych, np. do produkcji sufitów czy wyrobów ze szkła. Wartość polskich inwestycji, które są obecnie w toku, to ok. 50 mln EUR – informuje Benoit Bazin.
Materiały jadą do Ukrainy
Polska spółka Saint-Gobain jest też mocno zaangażowana w przygotowania i rozmowy na temat udziału grupy w odbudowie Ukrainy.
- Jesteśmy w kontakcie z kolegami z ukraińskiego Saint-Gobain i wysyłamy np. materiały izolacyjne, ponieważ wielu Ukraińców decyduje się już na inwestycje w odbudowę. Prowadzimy też z partnerami rozmowy dotyczące możliwości zaoferowania Ukrainie domów prefabrykowanych, modułowych – wylicza Joanna Czynsz-Piechowiak.
Przed wybuchem wojny Saint-Gobain pracowało nad dużą inwestycją w Ukrainie - fabryką wyrobów gipsowych w południowo-zachodniej części kraju.
- Ten projekt jest aktualny. Zrealizujemy go, kiedy tylko będziemy mogli. Znamy ten kraj, znamy klientów, mamy tam ekipę pracowników. Prezes Saint-Gobain w Ukrainie pracuje nieprzerwanie, natomiast jego rodzina jest w Polsce – podkreśla Benoit Bazin.
Rosyjski biznes zamrożony
Po ataku Rosji na Ukrainę Saint-Gobain zatrzymało wewnątrzgrupowy przepływ towarów do i z Rosji, zamroziło inwestycje i wszelkie nowe projekty w tym kraju, ponadto zmniejszyło wachlarz oferowanych produktów. W Rosji utrzymało produkcję materiałów budowlanych na rynek lokalny, m.in. izolacji i gipsów.
- Mamy tam osiem fabryk, które wykorzystują lokalne surowce i zaopatrują lokalnych klientów. Zatrudniamy 800 pracowników i jesteśmy jedynym właścicielem spółki. Nie współpracujemy z rosyjskimi partnerami – mówi Benoit Bazin.
Podkreśla też, że rosyjski biznes nie potrzebuje żadnego finansowania ze strony grupy. Zarządzany jest przez lokalnych menedżerów, ponieważ ekspaci już z Rosji wyjechali.
- Zdecydowaliśmy się zostać, ponieważ nie chcemy podarować Rosjanom naszej technologii i aktywów, rozwijanych przez ostatnie 20 lat. Jeśli Saint-Gobain zamknie fabryki w piątek, to w poniedziałek rosyjski rząd je znacjonalizuje i otworzy. Jednocześnie rosyjskie firmy konkurują z nami w Polsce i Europie, więc nie chcemy ich wzmacniać naszym know-how – tłumaczy Benoit Bazin.
Energia drożeje i wspiera inwestycje
W skali globalnej ok. 40 proc. emisji CO2 pochodzi z budownictwa, dlatego ograniczanie wpływu na klimat jest filarem strategii Saint-Gobain. Szef grupy zapewnia, że technologie umożliwiające konstruowanie pasywnych domów są w zasięgu ręki, a miesiąc temu firmie udało się wyprodukować pierwsze na świecie zeroemisyjne szkło.
- Wyzwaniem jest koszt takich inwestycji i okres zwrotu. Koszty rosną, ale jednocześnie wzrost cen energii sprawia, że okres zwrotu z inwestycji w efektywność energetyczną się skraca. Przykładowo, modernizacja przeciętnego domu we Francji kosztuje 30-40 tys. EUR i dotychczas zwracała się po ośmiu latach. Przy dzisiejszych cenach energii to już tylko 3-4 lata. W Polsce wygląda to podobnie – mówi Benoit Bazin.
Saint-Gobain jako grupa nie jest jeszcze grupą zeroemisyjne, ale mimo dynamicznego wzrostu w latach 2017-2021 ścięło emisję o 23 proc.
- To dowodzi, że można ograniczać wpływ na klimat bez ograniczania rozwoju gospodarczego – konkluduje Benoit Bazin.
