Sam zatankujesz LPG

Resort transportu zmienia przepisy. Pracownicy stacji paliw już nie będą musieli przechodzić szkoleń, by obsługiwać dystrybutory autogazu

Po latach prawnych przepychanek Ministerstwo Transportu nareszcie spełni postulat firm i organizacji paliwowych oraz kierowców. Przedstawiło projekt rozporządzenia, dzięki któremu pracownicy stacji nie będą musieli przechodzić specjalistycznych szkoleń, by tankować auta zasilane LPG. Dzięki temu kierowcy będą mogli sami obsługiwać dystrybutory.

Bezpiecznie jak w UE

„Decyzja o potrzebie wprowadzenia samoobsługi podczas tankowania LPG na stacjach paliw została podjęta na podstawie spotkań roboczych z Ministerstwem Gospodarki oraz z uwagi na postulaty branży paliwowej” — napisano w uzasadnieniu do projektu.

Resort transportu zaznacza jednak, że zanim jego rozporządzenie wejdzie w życie, proces legislacyjny musi przebrnąć także projekt Ministerstwa Gospodarki określający m.in. wymogi, jakie muszą spełnić stacje, by kierowcy mogli samodzielnie tankować LPG. Na szczęście — jest już gotowy.

„Warunki określone w nowelizowanych rozporządzeniach (…) powinny zapewnić odpowiedni poziomu bezpieczeństwa na stacjach paliw w przypadku umożliwienia samoobsługi przy tankowaniu pojazdów skroplonym gazem węglowodorowym” — podkreśla resort transportu.

Chodzi m.in. o system zaworów odcinających wlew paliwa do dyszy wlewowej, jej konstrukcję czy wyposażenie stanowiska samoobsługowego w system alarmowy.

— Nie widziałem jeszcze projektu, ale cieszę się bardzo, że nareszcie został przedstawiony. We wszystkich krajach starej Unii kierowcy mogą samodzielnie tankować LPG, a u nas właściciele stacji musieli finansować specjalistyczne szkolenia.

Oczywiście nadal będą funkcjonować stacje, które — jeśli zechcą — będą oferować klientom obsługę przy tankowaniu, ale wiele chętnie pozwoli kierowcom tankować samodzielnie. Są już przecież dostępne takie urządzenia, dzięki którym samoobsługa nie naruszy bezpieczeństwa — komentuje Leszek Wieciech, szef Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego.

— Na wielu stacjach paliw obserwujemy dużą rotację pracowników i często właścicielom trudno jest znaleźć osoby, które już przeszły szkolenie, i muszą płacić za kurs nowego pracownika. Dobrze więc, że resort transportu zdecydował się na zmiany ułatwiające funkcjonowanie przedsiębiorcom — komentuje Halina Pupacz, prezes Polskiej Izby Paliw Płynnych.

W kasie przedsiębiorców

Resort transportu podkreśla, że dzięki rezygnacji ze szkoleń zatrudnienie na stacjach paliw będzie dostępne dla większej grupy osób. Ucierpią natomiast ośrodki szkoleniowe. „Wprowadzenie rozporządzenia wpłynie negatywnie na zysk Transportowego Dozoru Technicznego, który przeprowadza egzaminy dla osób ubiegających się o uzyskanie zaświadczeń kwalifikacyjnych w zakresie obsługi zbiorników LPG — czytamy w uzasadnieniu projektu resortu transportu. TDT przeprowadzał średnio 5,5-5,9 tys. postępowań kwalifikacyjnych rocznie, co zapewniało mu wpływy w wysokości 836- -986 tys. zł. Po zmianach pieniądze zostaną w kasie właścicieli stacji.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane