...sama chce urosnąć organicznie

Katarzyna Latek
opublikowano: 07-08-2009, 00:00

Operator w tym roku doczeka się kwartalnego zysku. Nie będzie na razie wydawać pieniędzy na duże akwizycje.

Operator w tym roku doczeka się kwartalnego zysku. Nie będzie na razie wydawać pieniędzy na duże akwizycje.

Największy alternatywny operator przygotował analitykom i inwestorom przyjemną niespodziankę. Jego wyniki finansowe były lepsze, niż się spodziewali. Dodatkowo spółka zmieniła prognozy. Przychody będą co prawda niższe (1,5 mld zł zamiast 1,52 mld zł), ale EBITDA na koniec roku ma być lepsza od planowanej i wyniesie 275 mln zł zamiast 265 mln zł. Netia obniżyła też prognozę na 2009 rok dotyczącą liczby klientów usług szerokopasmowych do 510 tys. z 525 tys., ale podwyższyła prognozę dotyczącą liczby klientów usług głosowych do 1,2 mln z 1,15 mln.

Jonathan Eastick, dyrektor finansowy Netii, zapowiedział, że spółka jest coraz bliżej wypracowania pozytywnego wyniku netto.

— Jesteśmy dosłownie o włos. Uda się w trzecim lub w czwartym kwartale tego roku — stwierdził.

Dodał, że wdrażanie programu oszczędnościowego w firmie przebiega sprawniej, niż planowano. Mniej kosztowały odprawy, co jest jednym z powodów, dla których EBITDA w drugim kwartale nie była niższa, niż w pierwszym — mimo wcześniejszych ostrzeżeń.

Mirosław Godlewski, prezes Netii, poinformował, że spółka nadal pracuje nad przejęciami niewielkich sieci, dzięki którym regularnie powiększa bazę klientów. Na większą akwizycję jednak na razie nie ma szans. Potencjalne obiekty przejęć są zbyt drogie.

Spółka podała także, że nie planuje na razie skupu własnych akcji, chociaż taką możliwość daje jej podpisane niedawno porozumienie z bankami.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Latek

Polecane