Samo użytkowanie to za mało, dziś leasingobiorca chce obsługi

Marcin Musioł
opublikowano: 15-11-2006, 00:00

Produkty, których finansowanie połączone jest usługami dodatkowymi, stają się popularne. Przykładem jest leasing aut wraz z serwisem

Liczba firmowych samochodów osobowych, finansowanych poprzez leasing, wzrasta co roku. W ciągu trzech kwartałów 2006 r. w leasing oddano ponad 35 tys. tego typu pojazdów, o blisko 12 tys. więcej w porównaniu z takim samym okresem ubiegłego roku.

Coraz większą popularnością wśród przedsiębiorców cieszą się także usługi związane z wynajmem i zarządzaniem firmowych flot samochodowych (CFM — car fleet management). Według danych instytutu badawczego FlotaMonitor obecnie z CFM korzysta już ponad 4,3 tys. polskich przedsiębiorstw. To o ponad 1,6 tys. więcej niż rok wcześniej. Dlatego firmy leasingowe rozszerzają swoją działalność poza klasyczne finansowanie. Rozbudowują wewnętrzne działy CFM lub rozwijają działalność należących do nich, wyodrębnionych spółek zajmujących się zarządzaniem flotami firmowymi.

Jednym ze sztandarowych produktów w ofertach firm staje się leasing operacyjny z obsługą serwisową. To usługa łącząca klasyczny leasing z zarządzaniem samochodem firmowym. W jej ramach klient oprócz finansowania może przenieść na leasingodawcę także obowiązki związane z zarządzaniem pojazdem — np. jego ubezpieczeniem, naprawą, wymianą opon czy tankowaniem. Oddając w outsourcing obowiązki związane z kierowaniem parkiem samochodowym, firma może skoncentrować się na bieżącej działalności.

— Leasing z obsługą serwisową i wynajem długoterminowy pojazdów staje się coraz bardziej popularny wśród klientów z sektora małych i średnich firm, jak również dużych międzynarodowych koncernów — twierdzi Krzysztof Czop, menedżer ds. obsługi klientów flotowych w VB Leasing Polska.

Różny zakres

Pod nazwą leasing operacyjny z obsługą serwisową poszczególne firmy leasingowe oferują wiele usług. Klient ma oczywiście pełną swobodę wyboru ich zakresu — może zdecydować się na leasing operacyjny połączony tylko z obsługą techniczną pojazdu lub oddać w ręce leasingodawcy wszystkie czynności związane z utrzymaniem i eksploatacją samochodu.

— W ramach pełnoobsługowego leasingu operacyjnego klient przekazuje w ręce leasingodawcy kwestie związane z finansowaniem samochodu, a także jego ubezpieczeniem, naprawą, wymianą ogumienia, assistance, dostarczeniem w razie potrzeby samochodu zastępczego oraz tankowaniem — mówi Artur Sulewski, kierownik działu handlowego w LeasePlan Fleet Management.

Bez względu na wybrany przez klienta zakres obsługi auta, po zakończeniu trwania umowy samochód wraca do firmy leasingowej. Klient może go nabyć, jednak cena nie będzie odbiegała od obowiązującej na rynku wtórnym.

Co w umowie?

Umowa leasingu z obsługą serwisową powinna precyzyjnie określać prawa i obowiązki finansującego oraz korzystającego. Eksperci zgodnie twierdzą, że jak najlepsze jej doprecyzowanie i przejrzystość umożliwi bezkonfliktową współpracę w trakcie jej trwania.

Jedną z istotnych spraw, które należy ustalić w umowie, są kwestie związane z zakresem usług wliczonych w opłatę serwisową. Klient powinien wiedzieć, za co będzie musiał zapłacić sam, a co sfinansuje leasingodawca.

— W tej kwestii brak jednolitych rozwiązań. Zakres usług zależy od negocjacji między stronami umowy — mówi Artur Sulewski.

Według Frederica Lustiga, prezesa firmy Carafleet kontrolowanej przez Europejski Fundusz Leasingowy, większość wydatków związanych z naprawami i konserwacją pojazdu z reguły spada na barki firmy leasingowej.

— Finansujący pokrywa koszty związane z naprawą lub wymianą układu napędowego, elektrycznego, zawieszenia, a nawet żarówek, czy bieżącym uzupełnianiem płynów eksploatacyjnych, np.: oleju, płynu hamulcowego. Korzystający ponosi jedynie koszty związane z bieżącą obsługą pojazdów, np. utrzymaniem czystości czy uzupełnianiem płynu do spryskiwaczy — wyjaśnia Frederic Lustig.

Innym istotnym elementem umowy, na który powinien zwrócić uwagę leasingobiorca, jest odpowiedni dobór pakietu assistance.

— Od tego, na jaki pakiet assistance zdecyduje się klient, zależeć będzie długość użytkowania samochodu zastępczego i trwania pozostałych świadczeń należących się użytkownikowi w czasie oczekiwania na naprawę uszkodzonego pojazdu — mówi Krzysztof Czop.

Sama umowa powinna się dzielić na kilka części.

Pierwsza dotyczy samego leasingu operacyjnego samochodu, druga związana jest z kwestiami zarządzania nim. W ten sposób użytkownik oddzielnie płaci ustalone z leasingodawcą stawki za leasing samochodu oraz czynsz serwisowy. Takie rozwiązanie pozwala mu uzyskać korzystne rozliczenia podatku VAT.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Musioł

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / Samo użytkowanie to za mało, dziś leasingobiorca chce obsługi