Teresa Mokrysz, właścicielka grupy Mokate, tłumaczy, że w firmie jest do dyspozycji kierownictwa kilka samochodów osobowych. Korzysta z tego, który akurat jest wolny. Nie przywiązuję większego znaczenia do jednej marki. Auta te zresztą są podobnej klasy (Mercedes, Audi, Volvo). Ważne są dla niej parametry wyznaczające poziom bezpieczeństwa.

Z kolei Monika Richardson, popularna dziennikarka, jeździ Volvo S40, dwulitrowym dieslem.
- Bardzo jestem zadowolona, ale nie mogę powiedzieć, że mnie to auto fascynuje. Fascynują mnie raczej ludzie, samochody mają działać i nie sprawiać problemów – zaznacza.
Przy wyborze auta kieruje się ceną, parametrami bezpieczeństwa (wyniki testów, poduszki powietrzne, ABS-y, etc.), wygodą. Nie mają dla niej najmniejszego znaczenia kolor, osiągi oraz jak to wpływa na image.
Natomiast wybór pisarki Katarzyny Grocholi to Grand Vitara. Wóz ten nazywa jednym ze spełnionych marzeń. Jako dziecko marzyła o zielonym gaziku, który może pojechać wszędzie. Czyli o samochodzie terenowym.
- Gaziki wyginęły, ale zielona Grand Vitara jest najbardziej podobna do mojego marzenia – stwierdza Grochola.
Za to Ela Panas, aktorka i była wicemistrzyni golfa amatorskiego kobiet, stawia na auta sportowe. Jeździ Hondą Prelude, która zafascynowała ją piękną sportową linią. Przy wyborze auta kieruje się marką. Największe znaczenie ma dla niej bezpieczeństwo, sportowa sylwetka i ciemny kolor. Nie przykłada szczególnego znaczenia do parametrów. Jeśli chodzi o osiągi, to nie miała odwagi ich jeszcze wypróbować. Jest jednak przekonana, że Honda Prelude nie zawiodłaby jej w najtrudniejszych nawet warunkach.
- Mam do tego samochodu sentyment, bo "wytrzymał" ze mną wiele kilometrów przez wiele lat w drodze na turnieje golfowe – mówi Panas.