Samoobrona będzie walczyć o wprowadzenie 50 proc. stawki PIT

(Marek Druś)
opublikowano: 18-02-2005, 07:29

Wszystko wskazuje na to, że horror związany z 50-proc. stawką dla najlepiej zarabiających nie zakończył się wraz z wtorkowym wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego (TK). Prawnicy mówią, że parlament może na nowo uchwalić odpowiedni przepis i wprowadzić w życie 50-proc. PIT od 2006 r. Sprawa wróci, bo taki plan ma... Samoobrona.

Wszystko wskazuje na to, że horror związany z 50-proc. stawką dla najlepiej zarabiających nie zakończył się wraz z wtorkowym wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego (TK). Prawnicy mówią, że parlament może na nowo uchwalić odpowiedni przepis i wprowadzić w życie 50-proc. PIT od 2006 r. Sprawa wróci, bo taki plan ma... Samoobrona. Andrzej Lepper poinformował „PB”, że wkrótce złoży w Sejmie odpowiedni projekt.

Trybunał nie pomógł

Okazuje się, że wyrok TK z 15 lutego nie zamknął drogi do wejścia czwartej stawki.

— Trybunał uznał za niekonstytucyjny art. 9 ustawy o PIT, mówiący o dacie wejścia nowej stawki. Nie zakwestionował przepisu o jej wysokości. 50 proc. ciągle więc jest w ustawie — mówi Zbigniew Szcząska, reprezentujący w TK prokuratora generalnego.

Podkreśla, że wyrok TK jest jasny i oznacza, że czwarta stawka PIT nie obowiązuje w 2005 r. i nie może też automatycznie wejść w życie od 2006 r.

— Tak orzeczenie trybunału interpretuje 99 proc. osób wypowiadających się na ten temat. Jeżeli Sejm niczego nie zrobi, to czwarta stawka będzie zawieszona w próżni prawnej i nie będzie mogła być stosowana w ogóle — dodaje prokurator Szcząska.

Jego opinię potwierdza prof. Piotr Winczorek z Uniwersytetu Warszawskiego, autorytet w dziedzinie prawa konstytucyjnego.

— Aby 50-proc. PIT wszedł w życie, parlament musiałby znowelizować przepis zakwestionowany przez trybunał i wpisać w nim jakąś datę, np. 1 stycznia 2006 r. — mówi prof. Winczorek.

Tak samo uważają prawnicy Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych (PKPP) Lewiatan.

Całe zamieszanie zamierza wykorzystać Samoobrona.

— Nasi prawnicy analizują wyrok trybunału. Jeżeli okaże się, że rzeczywiście tak jest, że 50-proc. stawka nadal jest w ustawie, ale wisi w próżni, bo nie wiadomo, kiedy miałaby wejść w życie, to klub Samoobrony złoży w Sejmie projekt nowelizacji, zmierzający do wprowadzenia czwartej stawki dla bogaczy 1 stycznia 2006 r. — informuje Andrzej Lepper.

Czy jego pomysł ma szanse na uchwalenie przez parlament? Zdaniem Zbigniewa Chlebowskiego, wiceszefa klubu PO, szanse są duże.

— Jest okres przedwyborczy, więc wszelkie pomysły populistyczne są groźne i nie należy ich lekceważyć. W czasie głosowania w Sejmie 50-proc. PIT poparły wszystkie partie oprócz PO. Dlaczego teraz miałoby być inaczej? Ale obym się mylił — mówi Zbigniew Chlebowski.

Sytuacja niepokoi Radę Przedsiębiorczości.

— To jest obliczone na populistyczny efekt. Budżet państwa nie odniesie z tego korzyści — mówi Sławomir Majman, szef Stowarzyszenia Menedżerów w Polsce, przewodniczącego w tym kwartale Radzie Przedsiębiorczości.

Pol liczy na „PB”

Głównym winowajcą zamieszania z 50-proc. PIT jest Marek Pol, poseł Unii Pracy, autor poprawki o wprowadzeniu czwartej stawki podatkowej. Zapytaliśmy go o ocenę wyroku TK oraz o to, czy planuje wystąpienie z inicjatywą przywrócenia 50-proc. PIT.

— Trybunał wydał wyrok polityczny. Zmusił go do tego prezydent, który zbyt późno podpisał nowelizację. Mógł to zrobić wcześniej i vacatio legis zostałoby dotrzymane. Do tego doszło negatywne stanowisko rządu. To wszystko wytworzyło złą atmosferę wokół czwartej stawki — mówi Marek Pol.

Uważa, że można oczekiwać projektu przywracającego najwyższą stawkę dla najlepiej zarabiających.

— Myślę, że tak będzie. Ja tego na razie nie planuję. Niewykluczone, że to uczynię, jeżeli „Puls Biznesu” będzie mnie bardzo do tego namawiał — dodaje Marek Pol.

Panie pośle! Nie ma o tym mowy!

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: (Marek Druś)

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane