Nie jest prawdą, że Prawo i Sprawiedliwość dąży do przyśpieszonych wyborów — tak Adam Lipiński, wiceprzewodniczący partii i minister w Kancelarii Premiera odpiera ostatnie zarzuty Samoobrony.
— Wyniki kolejnych wyborów mogą być albo podobne, albo niekorzystne dla możliwości stworzenia większości — mówi Andrzej Lipiński.
— W koalicji nie dzieje się dobrze. Wypowiedzi poszczególnych ministrów, które wywołują potem szerokie komentarze, nie są z nami omawiane, nikt tego nie konsultuje — twierdzi Andrzej Lepper.
Jego zdaniem PiS chce wyborów w 2007 r.