Siłą wielkich koncernów jest efekt skali, ale im jest większy, tym trudniej odnaleźć w nim wigor i pomysłowość start-upu. Utrata świeżości i spontaniczności może być ceną, jaką płaci firma, która staje się gigantem. Samsung Electronics znalazł na to sposób.



Zamiast narzekać na intelektualną senność pracowników, pozwolił im działać, a nawet zakładać swoje biznesy. Potrzebując nowych hitów na konkurencyjnym rynku gadżetów i elektroniki użytkowej, stworzył wewnętrzny inkubator o nazwie Creative Lab, który daje pracownikom możliwość rozwijania własnych projektów. I już zaczyna zbierać owoce. Wśród pierwszych sukcesów programu jest TipTalk, technologia eliminująca potrzebę stosowania słuchawek — zawierająca czujnik opaska na ręce umożliwia prowadzenie rozmów, niesłyszalnych dla otoczenia.
Użytkownikowi wystarczyć przyłożenie palca do ucha. Wynalazcą jest Choi Hyun Chul, który został prezesem nowego start-upu Innomdle Lab i ma wprowadzić TipTalk na rynek. Inne projekty to wkładka do buta, która monitoruje postawę i krok, czy czujnik prognozujący możliwość wystąpienia udaru.
Samsung pozwala najlepszym wyłączyć się z codziennej pracy na co najmniej rok i gwarantuje tym, których start-upy okażą się fiaskiem, możliwość powrotu na dawne posady do pięciu lat od wystartowania biznesu. Kiedyś kreatywne pomysły pracowników, które wykraczały poza podstawową działalność koncernu, były przygniatane przez korporacyjną biurokrację. Teraz taki pracownik może liczyć nie tylko na wsparcie, ale nawet coś więcej. Samsung Electronics rozwija twórcze pomysły i przygotowuje twórców do ewentualnego spin-offu. Dzięki temu koreański moloch ma zyskać energię start-upu.
— Wcześniej wszystkim, co mogłem zrobić, było opracowanie jak najlepiej zoptymalizowanej technologii dla produktów wykonanych przez Samsunga. W Creative Lab można wykonać produkt oparty na własnym pomyśle i może on trafić na rynek nawet w ciągu roku — tłumaczy Choi Hyun Chul.
Samsung zdecydował się na ruch, który w kulturze korporacyjnej w Korei Południowej jest rzadkością, ale w Dolinie Krzemowej, uznawanej za mekkę nowych technologii, ciągle trwa wyścig najlepszych sposobów pobudzania kreatywności pracowników. Google ma zasadę „20 proc. czasu”, który każdy pracownik może wykorzystać w tygodniu na własne projekty innowacyjne, a Intel i wiele innych firm oferuje wielotygodniowe „sabbatical”, czyli zaplanowane i płatne przerwy w pracy. Takie pomysły mają dać pracownikom trochę wolności i uruchomić pokłady rewolucyjnych pomysłów. Koreańczycy potrzebują innowacji, bo rywalizacja na globalnym rynku smartfonów jest coraz ostrzejsza, głównie z powodu rosnącej konkurencji ze strony chińskich producentów. Samsung Electronics ma na razie ponad 20-procentowy udział w światowym rynku tych urządzeń.
