
Choć agencja nie ujawnia konkretnych kwot, podkreśla jednak, że VTB został mocniej w porównaniu z rywalami dotknięty sankcjami, które sparaliżowały część rosyjskiego rynku finansowego. Wynikało to z dużej ekspozycji VTB na kredyty walutowe. Szacuje się, że w portfelu banku miały ponad 20 proc. udział.
VTB nie był jednak osamotniony w stratach. Odnotować je miało w ubiegłym roku ponad 100 pożyczkodawców, ponieważ zyski sektora spadły około 90 proc.
Zachód odciął większości rosyjskich instytucji od międzynarodowego systemu płatności SWIFT oraz zamroził zagraniczne aktywa i część rosyjskich rezerw walutowych.
Andriej Kostin, dyrektor generalny VTB powiedział, że większość strat odnotowana została w pierwszym etapie inwazji na Ukrainę pomiędzy 24 lutego a 10 marca zeszłego roku, zanim Moskwa wprowadziła ograniczenia w wydawaniu ludności środków w walutach obcych.
Z naszych kont pobrano wtedy równowartość 26 mld USD – przyznał Kostin, dodając, ze bankowi udało się zwiększyć portfel kredytów detalicznych i korporacyjnych, ale wszystkie straty pożyczkodawcy wynikały bezpośrednio z sankcji.
Bank zmuszony był m.in. kupować dolara kiedy kosztował ponad 100 rubli, podczas gdy obecny kurs oscyluje na poziomie około 71 rubli.
W 2021 r. VTB zarobił 320 mld rubli i liczy na trzycyfrowy miliardowy zysk również w tym roku.
