Sanok rośnie pod wyniki i wezwanie

Maciej Zbiejcik
opublikowano: 2003-03-06 00:00

Dobre wyniki finansowe oraz zapowiedź ogłoszenia wezwania na własne akcje wywindowały kurs Stomilu Sanok do poziomu bliskiego rocznego maksimum. Wczoraj za papiery spółki płacono 36,80 zł i do pokonania maksymalnego pułapu brakuje już tylko 1 zł.

Spory wkład w umacnianie wyceny producenta wyrobów gumowych mają osiągane wyniki. Podobnie jak konkurenci z branży — Dębica oraz Stomil Olsztyn — firma z Sanoka pokazała rzadko spotykaną dynamikę zysków. W ubiegłym roku Stomil Sanok zwiększył skonsolidowany zysk na działalności operacyjnej o 76 proc. uzyskując prawie 18,2 mln zł. O blisko 60 proc. wzrósł zysk netto i ukształtował się na poziomie 13,8 mln zł. Konkurenci odnotowali równie spektakularne rezultaty. W 2002 r. Stomil Olsztyn zanotował ponad 300- -proc. wzrost zysku netto oraz 66- -proc. poprawę zysku operacyjnego. Jeszcze więcej powodów do zadowolenia mieli akcjonariusze Dębicy. Kontrolowana przez Good- year spółka, zdołała blisko 5-krotnie poprawić wynik operacyjny.

Sanocki emitent może pochwalić się także wzrostem rentowności. W ubiegłym roku rentowność operacyjna spółki wyniosła 8,5 proc. i była o ponad 2 proc. wyższa niż w 2001 r. Z 4,4 do 6,4 proc. zwiększyła się też rentowność netto. Do tego trzeba dodać ponad 10-proc. wzrost przychodów ze sprzedaży.

Mocną stroną przedsiębiorstwa, które produkuje artykuły formowane cięte i konfekcjonowane, wyroby wytłaczane, paski klinowe oraz mieszanki, jest dystrybucja. Ponad 30 proc. produkcji trafia na rynki zagraniczne. Warto podkreślić, że ubiegłoroczne relacje walutowe wyraźnie sprzyjały prowadzeniu eksportu. Wyroby z Sanoka trafiają przede wszystkim do Niemiec, Belgii oraz na Białoruś. Odbiorcami produktów spółki są przede wszystkim renomowane firmy. W gronie jej klientów znajdują się m.in.: FIAT, Dae-woo, Delphi Chassis, Fakro, Tras, Zelmer, Bosch, Elektrolux oraz Amica.

Mimo znacznej poprawy wyników w 2002 r., należy jednak zaznaczyć, że roczna prognoza sprzedaży Sanoka została zrealizowana jedynie w 85,3 proc., a zysk netto w 88,6 proc. Kierownictwo spółki tłumaczy to efektem słabszej niż zakładano koniunktury na rynku AGD, budownictwa oraz przesunięciem kilku projektów z segmentu motoryzacji.

W minionym miesiącu spółka przyjęła plan na najbliższe 3 lata. Do końca 2005 roku Sanok zamierza zwiększyć eksport do 60 proc. Średnia roczna stopa wzrostu sprzedaży w latach 2003-05 ma wynieść 19 proc. Zysk operacyjny ma rosnąć średnio o 48 proc. każdego roku.

Oprócz wyników dla akcjonariuszy Sanoka ważne są też zapowiedzi zarządu dotyczące skupowania akcji. Spółka chce ogłosić wezwanie, by kupić do 41 proc. walorów w celu ich umorzenia. Według zapowiedzi kierownictwa firmy, cena w wezwaniu wyniesie 40 zł. Spółka przeznaczy na skup własnych walorów 75 mln zł, z czego 60 mln zł będzie pochodzić z kredytu. Wezwanie powinno być ogłoszone jeszcze w pierwszej połowie tego roku, a skupione walory mają zostać umorzone do końca 2003 r.

Kontrolę nad Stomilem sprawuje obecnie Enterprise Investors (68 proc. kapitału). Jednak zgodnie z prowadzonym przez spółkę programem MBO, kontrolę przejmą osoby zarządzające firmą. W ramach umowy zarządu Stomilu Sanok z EI planowane jest kolejne wezwanie. Akcje w tym wezwaniu mają być skupowane po 15 EUR. Z kolei na najbliższym WZA producenta technicznych wyrobów gumowych zostanie przedstawiona uchwała dotycząca opcji menedżerskiej. Papiery dłużne zostaną zaoferowane po 1 grosz i będą podlegać zamianie na akcje Stomilu Sanok po cenie 2 zł.