Do tej pory cena docelowa wynosiła 3,79 zł.
"Spółka w 4 kw. i całym 2018 roku pobiła konsens zysku EBITDA, co wynikało z rekordowo wysokiego poziomu sprzedaży nieruchomości. W krótkim okresie firma sugeruje, że sprzedaż nieruchomości w 2019 r. może osłabnąć r / r, regulacja w segmencie elektryczności stanowi ryzyko dla 1 kw. 2019, a przepływy pieniężne Orange za I kw. 2019 r. mogą być pod presją wyjątkowo wysokich nakładów inwestycyjnych. Zysk EBITDA za 4 kw. 2018 na działalności telco spadł o 4 proc. r / r drugi kwartał z rzędu, wzrost bazy klientów światłowodowych pozostaje niewysoki, a ARPO spadło we wszystkich segmentach, najbardziej znacząco (8-9 proc. y/y) w usługach mobilnych. Wreszcie, presja konkurencyjna (CaTV, nowa szybka oferta mobilna Play) i nakłady na mobilne spektrum 5G mogą utrzymać presję na FCF spółki" - uważa Paweł Puchalski.
Jego zdaniem, w tym świetle sugestia spółki co do wypłaty dywidendy najwcześniej w 2021 r. jest niestety racjonalna.
"Dwumiesięczny wzrost ceny akcji o 20 proc. spowodował wzrost wskaźnika EV / EBITDA do około 4,7x, podczas gdy spółka sugeruje wysokie wydatki inwestycyjne Spółki przez co najmniej przez dwa kolejne lata i dywidendę na akcję na poziomie zero co najmniej przez dwa lata" - dodaje Paweł Puchalski.
Zastrzeżenia prawne do raportu, wydanego 25 lutego, dostępne są w załączniku.