SAPARD może być zagrożony

Mira Wszelaka
opublikowano: 2002-06-24 00:00

Banki komercyjne nie są zainteresowane udzielaniem kredytów rolnikom na dofinansowanie projektów pomocowych z programu SAPARD. Mogą oni liczyć tylko na wsparcie BGŻ i BGK.

Wraz z podpisaniem kolejnych transz z programu SAPARD na restrukturyzację i modernizację sektora rolnego oraz zakładanie grup producenckich nie znikną problemy z wykorzystaniem unijnej pomocy. Od 2000 r. Polska mogła korzystać z około 170 mln EUR (656 mln zł) rocznie, ale ze względu na brak unijnej akredytacji jednostki wdrażającej i monitorującej program (Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa) pieniądze były zamrożone.

Według zapowiedzi Danuty Huebner, minister ds. europejskich, jeszcze w tym roku Polska podpisze trzecią, ostatnią już, umowę na przepływ zaległych środków i lada dzień otrzyma akredytację. Te optymistyczne zapowiedzi mogą jednak okazać się płonne, gdyż przed przedsiębiorcami rolnymi pojawiła się trudna do pokonania bariera finansowa. Banki komercyjne nie są zainteresowane udzielaniem kredytów na tak niepewne inwestycje. Pomoc oferują jedynie Bank Gospodarstwa Krajowego i Bank Gospodarki Żywnościowej.

To jednak może okazać się niewystarczające i być może zbyt ryzykowne dla obydwu instytucji. W przeddzień integracji przed rolnym biznesem może więc pojawić się duża kasa, której nie będą w stanie uszczknąć. Nie wróży to dobrze także korzystaniu ze sporo większych środków na restrukturyzację sektora, jakie po integracji UE chce nam dać zamiast dopłat bezpośrednich (które nie wymagają współfinansowania).