Saryusz-Wolski: spór o budżet UE bitwą o model UE

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 09-12-2005, 15:25

Wiceszef Parlamentu Europejskiego Jacek Saryusz-Wolski uważa, że spór o kształt budżetu Unii Europejskiej na lata 2007-13 jest nie tylko walką o wysokość środków finansowych, ale przede wszystkim to "bitwa" o model Unii Europejskiej.

Wiceszef Parlamentu Europejskiego Jacek Saryusz-Wolski uważa, że spór o kształt budżetu Unii Europejskiej na lata 2007-13 jest nie tylko walką o wysokość środków finansowych, ale przede wszystkim to "bitwa" o model Unii Europejskiej.

    "W tej chwili, walcząc o budżet, walczymy o ustrój i model Unii Europejskiej. To jest bój o to, czy Unia będzie solidarna wewnętrznie, solidarna na zewnątrz i czy UE będzie otwarta. Tego nie zrobi się bez pieniędzy" - podkreślił Saryusz-Wolski na piątkowej konferencji w Warszawie.

    Jego zdaniem, od wysokości przyszłego budżetu Wspólnoty zależy to, czy Unia będzie otwarta na Wschód i czy wykona swoją "zasadniczą misję", która - według wiceszefa europarlamentu - polega na "eksporcie demokracji na Wschód". "To jest związek między walką o budżet a polityką wschodnią Unii Europejskiej" - dodał.

    Polska - mówił Saryusz-Wolski - nie powinna zachowywać się jak "handlarz rzodkiewek i stosować zasadę: brać pieniądze i uciekać w krzaki", ponieważ "podejście kupieckie do tego budżetu jest absolutnie fałszywe".

    "Jeżeli dzisiaj przegramy bitwę o solidarną Unię, to jutro nie przyjmiemy do niej Ukrainy. Nie wiem, czy w pełni w Polsce zdajemy sobie z tego sprawę. Jeżeli Unia będzie coraz bardziej zmierzała w kierunku strefy wolnego handlu, a jej budżet nie tylko będzie stagnował, ale będzie redukowany, to możemy dzisiaj powiedzieć +do widzenia+ polityce wschodniej Unii, taką jaką my ją widzimy" - podkreślił Saryusz-Wolski.

    Pytany przez PAP, czy wierzy w możliwość osiągnięcia kompromisu ws. budżetu na szczycie Rady Europejskiej w przyszłym tygodniu, Saryusz-Wolski odparł krótko: "nie".

To musisz wiedzieć dziś rano
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
×
To musisz wiedzieć dziś rano
autor: Kamil Zatoński
Wysyłany codziennie
Kamil Zatoński
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

    "Propozycja prezydencji austriackiej (następująca po brytyjskiej - PAP) może być tylko lepsza od brytyjskiej. To jest ostatnia szansa i nic gorszego niż w przewodnictwie brytyjskim nie może się objawić" - ocenił.

    Wiceszef Parlamentu Europejskiego dodał, że jeśli mimo wszystko nie uda się dojść do kompromisu w czasie półrocznego przewodnictwa Austrii, wyjściem dla Wspólnoty będą budżety przyjmowane corocznie. Saryusz-Wolski uważa, że jeśli nowe państwa członkowskie UE chcą w sprawie budżetu "zachować się z godnością", powinny obecny kształt budżetu odrzucić.

    "Jeśli tego nie zrobią, to znaczy, że nie chcą być podmiotem w Unii, tylko są gotowi być klientem. A jeśli tak, to oznacza, że się nie szanują, a w takim razie mają prawo oczekiwać, że inni nie będą ich szanowali" - podkreślił.

    Przedstawiona 5 grudnia propozycja Londynu została skrytykowana przez wszystkie pozostałe 24 kraje członkowskie i Komisję Europejską. Zakłada ona zmniejszenie globalnych wydatków Unii do 846,7 mld euro (w stosunku do 871,6 mld proponowanych w czerwcu przez ówczesne luksemburskie przewodnictwo), głównie poprzez cięcia o 14 mld euro dla nowych, najbiedniejszych państw Unii.

    Zgodnie z tą propozycją Polska w nowym, siedmioletnim budżecie UE ma otrzymać 56 mld euro - zamiast proponowanych w czerwcu przez Luksemburg 61,6 mld euro - w ramach funduszy strukturalnych i spójności.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane