Mobilna aplikacja Gimmy ma dać drugie życie używanym przedmiotom, a wszystko w obrębie lokalnej społeczności. To pomysł na sprzedaż, zakup i sąsiedzką wymianę rzeczy, platforma pozwala na filtrowanie ofert z najbliższej okolicy. Już jest dostępna dla urządzeń z systemami Android lub iOS.
— Gimmy wpisuje się w trend m-commerce bazujący na lokalizacji. Dzięki prostemu interface’owi może z niej korzystaćkażda osoba posiadająca urządzenie mobilne i dowolną rzecz do sprzedania — zaznacza Marek Rusiecki, prezes funduszu Xevin Investments.
Rozwiązanie to przykuło nie tylko jego uwagę, w projekt zainwestowali również właściciele funduszu Protos VC oraz Mariusz Gralewski (związany wcześniej m.in. z GoldenLine. pl i ZnanyLekarz.pl), Krzysztof Szalwa i Piotr Pokrzywa (niegdyś członkowie zarządu GG Network) oraz czterej inwestorzy prywatni. W sumie projekt zebrał kilkaset tysięcy złotych (oficjalna kwota nie jest podawana).
— Dzięki pieniądzom z inwestycji będziemy w stanie rozwinąćaplikację. Planujemy powiększyć bazę użytkowników i ilość wystawionych na sprzedaż produktów — wyjaśnia Olaf Kruk, pomysłodawca Gimmy.
Obecnie jest to priorytet w działaniach spółki. Aplikacja jest bezpłatna dla użytkowników, dlatego od skali i zasięgu projektu będzie zależeć jego finansowe powodzenie. Pomysłów na zarabianie jest kilka, m.in. płatne ogłoszenia Premium, umowy z firmami kurierskimi. Aplikacja jest wzorowana na zagranicznych projektach, jak Stuffle czy Shpock, które skupiają wokół siebie miliony użytkowników.