Satus testuje sesję mikroinwestycji

Marta Bellon
opublikowano: 2012-05-29 00:00

Pierwsza sesja, w której Satus proponował inwestorom koinwestycje, przyniosła 17 deklaracji transakcji. Kolejna już na jesieni.

Fundusz Satus w czasie forum inwestycyjnego przeprowadził eksperyment. Korzystając z doświadczeń amerykańskich funduszy, skrzyknął około stu inwestorów z Polski i zagranicy gotowych do angażowania się w nowe projekty. Podczas tzw. cyklu mikroinwestycji zaprezentowali się przed nimi przedstawiciele spółek, w które w przeszłości zainwestowały fundusze z grupy Satus. Efekt?

— Podczas czterech godzin usłyszeliśmy 17 deklaracji transakcji w 7 z 12 zaprezentowanych projektów na łączną kwotę ok. 3,5 mln zł. Część z tych inwestycji pewnie nie dojdzie do skutku, ale zaraz po forum kontaktowali się z nami kolejni inwestorzy, którzy po namyśle wyrazili chęć wejścia w niektóre projekty. W przeszłości zorganizowaliśmy już kilkanaście podobnych spotkań, ale po raz pierwszy odbyło się ono w takiej formie podczas forum inwestycyjnego — tłumaczy Krzysztof Bełech, prezes Satus Venture.

Satus zaproponował inwestorom koinwestycje, czyli wejście do spółek przeanalizowanych przez fundusze z grupy, już po due diligence.

— Oferowaliśmy im małe pakiety udziałów i wejście na takich zasadach, na jakich w spółki wchodziły wcześniej nasze fundusze. I tak, gdy któryś z naszych funduszy zainwestował w spółkę 1 mln zł, inwestorom proponowaliśmy udziały na poziomie 100 tys. zł. Zależało nam, by w przypadku każdej spółki budować silny akcjonariat, taki, za którym pójdą nie tylko pieniądze, ale też wiedza merytoryczna. Pozornie nie mamy w tym interesu finansowego, ale kluczowe jest dla nas kompletowanie dobrego akcjonariatu i tworzenie wspólnoty inwestycyjnej — mówi Krzysztof Bełech.

Na przełomie października i listopada Satus planuje zorganizować kolejne forum i powtórzyć sesję mikroinwestycji.

— Potraktowaliśmy ten model jako eksperyment, który się sprawdził. Teraz stawiamy sobie poprzeczkę jeszcze wyżej. Zaprosimy kolejnych inwestorów z Doliny Krzemowej czy Londynu, a także inne fundusze działające w kraju — mówi Krzysztof Bełech.

Teraz fundusz czeka na aplikacje od przedsiębiorców, poszukujących kapitału, którzy chcieliby się sprawdzić i stanąć przed inwestorami na kolejnym forum.