Saudyjczyk stawia Polskę za wzór

Pisarz i dziennikarz m.in. „Saudi Gazette” zachwyca się polskim patentem na ściąganie inwestycji. Cudze chwalicie...

„Zaskoczyła mnie pomysłowość, konkurencyjność i agresja w przyciąganiu zagranicznych inwestycji”, „Jak inwestor mógłby się oprzeć takim zachętom?”, „Musimy się uczyć od najlepszych”, „Warto skopiować tę taktykę: nie czekasz na inwestorów, ale szukasz ich, zapraszasz, kusisz, a potem wspierasz ich rozwój” — tak Khaled M. Batarfi, bloger i dziennikarz, publikujący m.in. w angielskojęzycznej „Saudi Gazette”, opisuje swoje wrażenia z pobytu w Polsce.

Przyczyn ekonomicznego sukcesu Polski dr Khaled M. Batarfi doszukuje się w religii i historii. Na stronach „Saudi Gazette” przypomina nawet zniszczenie Warszawy przez nazistów i doszukuje się historycznych analogii między Polską a Arabią Saudyjską. Króla jednak w Polsce nie znalazł.
[FOT. TWITTER]
Zobacz więcej

Przyczyn ekonomicznego sukcesu Polski dr Khaled M. Batarfi doszukuje się w religii i historii. Na stronach „Saudi Gazette” przypomina nawet zniszczenie Warszawy przez nazistów i doszukuje się historycznych analogii między Polską a Arabią Saudyjską. Króla jednak w Polsce nie znalazł. [FOT. TWITTER]

Odwiedził Pomorską Specjalną Strefę Ekonomiczną. Wyniósł stamtąd przekonanie, że nowy inwestor może otrzymać do 70 proc. wsparcia (co jest prawdą, ale tylko w przypadku małych, innowacyjnych projektów, choć może lepiej, żeby w świat poszła fama, że Polska to eldorado dla inwestorów). Khaled M. Batarfi posuwa się jeszcze dalej, by pozytywnie nastawić rodaków do Polski.

Uważa, że konserwatywna i religijna Polska jest bliska krajom arabskim. Mogą one skorzystać z doświadczeń Polski także w kwestiach demokratyzacji — Polacy mieli dwie wojny światowe, a potem rządy komunistów, z których wyzwolili się pod koniec ubiegłego wieku i poszli w kierunku gospodarki rynkowej. Kraje arabskie znajdowały się pod rządami obcych mocarstw (ale nie Polski), były wciągane w zagraniczne wojny, ich gospodarki zdewastowały złe zarządzanie i dyktatury, a teraz odczuwają skutki rewolucji. Jak gładko i bezboleśnie przejść do nowej ery, na pewno wiedzą w Polsce — przekonuje Khaled M. Batarfi.

Nie do wiary

Jego zachwyty nad Polską są zaskoczeniem dla Teresy Kamińskiej, prezes pomorskiej strefy.

— Ja natomiast jestem pod wielkim wrażeniem saudyjskiego sposobu na przyciąganie inwestycji. Arabia Saudyjska chce odejść od gospodarki opartej wyłącznie na surowcach. Rząd buduje inkubatory, parki technologiczne i strefy ekonomiczne. I robi to z wielkim rozmachem. Takie ośrodki budowane są na pustyni, gdzie powstają oazy zieleni, domy, szkoły. Ma to zachęcić do inwestycji światowe firmy. To gigantyczne projekty — mówi Teresa Kamińska.

Khaled M. Batarfi uważa, że przedstawiciele saudyjskiej administracji powinni odwiedzić polskie strefy, a Polacy muszą zobaczyć, co ma do zaoferowaniajego kraj. Atutami Arabii Saudyjskiej, która jest członkiem G-20, są stabilność, bezpieczeństwo, tania energia, bogaty i rosnący rynek oraz infrastruktura.

W miastach Jubail, Yanbu i Rabigh czy na przedmieściach wszystkich dużych metropolii inwestorzy mogą liczyć na działki, pożyczki i tanią energię. O pracowników poniżej 30 lat z dobrym wykształceniem, często zdobywanym na najlepszych uniwersytetach świata, jest łatwo. I przypomina, że polskie strefy od roku czekają na decyzję rządu o wydłużeniu ich działania.

— Model wspierania inwestycji w strefie ekonomicznej sprawdza się na świecie. Stosowany jest nie tylko w Europie jako remedium na kryzys, ale także w Rosji czy Arabii Saudyjskiej. Inni chcą się od nas uczyć, a my nie doceniamy tego systemu — mówi Teresa Kamińska.

Kobieca intuicja

Na szczęście w Arabii Saudyjskiej o tym nie wiedzą. Pochwał nigdy za wiele. Im więcej będzie na świecie dobrych opinii o Polsce, tym większa szansa, że inwestorzy ulokują kapitał nad Wisłą. Wciąż czekamy na przełomowy projekt z Arabii Saudyjskiej. Może przyjdzie dzięki Khaledowi M. Batarfi?

Wtedy będzie można powiedzieć, że to dzięki kobiecym kontaktom — Khaled M. Batarfi przyjechał do pomorskiej strefy po wizycie gospodarczej polskich kobiet w Arabii Saudyjskiej w grudniu ubiegłego roku. Ta natomiast odbyła się po tym, jak Fatin Yousef Bundagji, członek zarządu izby handlowej miasta Jeddah, wzięła udział w Kongresie Kobiet.

— To Fatin Yousef Bundagji zorganizowała dla mnie specjalny program, gdzie drzwi normalnie zamknięte dla kobiet stały dla mnie otworem. To efekt kobiecych kontaktów — uważa Teresa Kamińska. Ale o tym kobiecym wątku lepiej może saudyjskim inwestorom nie mówić…

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Po godzinach / Saudyjczyk stawia Polskę za wzór