Saudyjska giełda musi otworzyć się na zagranicę

Tadeusz StasiukTadeusz Stasiuk
opublikowano: 2013-04-03 13:58

Arabia Saudyjska, największa na świecie arabska gospodarka powinna otworzyć swój rynek akcji dla zagranicznych inwestorów, uważa miliarder, książe Alwaleed bin Talal, donosi Bloomberg.

Muszą być podjęte działania zachęcające obcych inwestorów do zainteresowania naszym rynkiem – powiedział bin Talal w telewizyjnym wywiadzie. Dodał, że oczywiście istnieje obawa, że doprowadzi to do pojawienia się tzw. gorącego pieniądza, który wejdzie na rynek i szybko z niego wyjdzie, ale Arabia ma możliwość wprowadzenia odpowiednich, przeciwdziałających takiej sytuacji regulacji.

Międzynarodowe instytucje finansowe, głównie banki, zwiększają swoją obecność w Arabii Saudyjskiej, gdyż inwestorzy szukają dostępu do największej arabskiej giełdy i drugiej najdynamiczniej rozwijającej się gospodarki po Katarze w rejonie Zatoki Perskiej.

Bezpośrednie inwestycje zagraniczne w saudyjskie akcje mogą przyciągnąć nawet kapitały rzędu 30 mld USD, po otwarciu parkietu dla obcych graczy, prognozuje John Burbank, założyciel funduszu hedgingowego Passport Capital, posiadającego aktywa o wartości 3,7 mld USD.

Obecnie na tamtejszej giełdzie aż 95 proc. transakcji dokonywanych jest przez inwestorów indywidualnych, a pozostałe 5 proc. leży w gestii inwestorów instytucjonalnych. To diametralnie odmienna sytuacja do tej jaka ma miejsce na rynkach rozwiniętych w Stanach Zjednoczonych czy Europie.

Według prognoz analityków, gospodarka Arabii Saudyjskiej ma szansę odnotować w tym roku 4,2-proc. wzrost PKB.  W ciągu ostatniego roku indeks giełdy w Rijadzie stracił 10 proc. Dla porównania wskaźnik parkietu w Dubaju, DMF General wzrósł w tym samym okresie o 8,6 proc.