Polski oddział Scali wprowadzi na rynek pakiet CRM. Tyle że nie Epicora, z którym niedługo będzie stanowić jedną firmę.
Przychody polskiego oddziału Scali mają wzrosnąć w 2004 r. około 10 proc. i dojść do 18 mln zł. Prawie całość tej kwoty ma być związana ze sprzedażą systemu ERP. Mimo iż połączenie produkującej systemy ERP Scali ze znanym z rynku CRM Epicorem ma nastąpić już w tym kwartale, to nie są na razie znane ustalenia dotyczące polskiego rynku.
Przygoda z CRM
Piotr Żeromski, sprawujący od niedawna funkcję dyrektora zarządzającego Scala Business Solutions Polska, zapowiada co prawda pierwsze kroki na rynku CRM, ale nie z produktem Epicora lecz... Microsoftu.
— Do końca 2004 r. chcemy sprzedać Microsoft CRM do 10 firm i osiągnąć z tego tytułu około 600 tys. zł przychodu — zapowiada Piotr Żeromski.
Tak skromne oczekiwania wynikają m.in. z cen na nowy system.
— Na razie nie mamy wdrożeń referencyjnych Microsoft CRM. Klienci wiedzą więc, że doświadczenie będziemy zdobywać właśnie u nich i oczekują w związku z tym preferencyjnych warunków. Poza tym wdrożenia pakietów CRM są prostsze, a co za tym idzie — tańsze od wdrożeń systemów ERP — wyjaśnia Piotr Żeromski.
Choć tłumaczenie nie jest jeszcze ukończone, Scala prowadzi już pierwsze wdrożenie. Zlokalizowany Microsoft CRM zapowiada zaś na maj. Przedstawiciele korporacji Billa Gatesa studzą ten zapał, ale przyznają, że działania Scali mogą ją wypromować na wiodącego dostawcę tego pakietu.
— W pełni zlokalizowana wersja CRM będzie dostępna na rynku dopiero na przełomie sierpnia i września. Jednak jeśli Scala zaangażuje się odpowiednio wcześniej w promocję tego produktu, to zdobędzie doświadczenie, którego nie będą mieli inni — komentuje Maciej Potapczyk, dyrektor zarządzający polskiego oddziału Microsoft Business Solutions.
Śląskie poszukiwania
Aby dotrzeć do większej liczby klientów, Scala chce zreorganizować sieć partnerską.
— Chcemy mieć 10-12 partnerów sprzedających licencje. Takich firm brakuje nam szczególnie na Górnym i Dolnym Śląsku. Poza tym, nie do końca jesteśmy zadowoleni z dotychczasowej współpracy z partnerami. Koncentrują się oni na wdrożeniach, a to nie zwiększa penetracji rynku — mówi Piotr Żeromski.
Firma szuka partnera, który pomógłby jej dotrzeć do sektora publicznego.
— Są tam dość duże pieniądze. Poza tym, zdarzają się tam kontrakty może nie imponujące wielkością, ale prestiżowe — mówi Piotr Żeromski.
