Scanway, polski eksporter technologii optycznych do obserwacji Ziemi z kosmosu, złożył właśnie prospekt emisyjny w Komisji Nadzoru Finansowego. Chce przenieść notowania z NewConnect na rynek główny Giełdy Papierów Wartościowych (GPW). Harmonogram tej operacji się wydłużył - debiut planowano pierwotnie na zeszły rok.
Opóźnienie wynika - jak wyjaśniał w trakcie webinaru z inwestorami Jędrzej Kowalewski, prezes Scanwaya - z pozyskania przez spółkę inwestora długoterminowego. Pod koniec listopada 2025 r. fundusze zarządzane przez TFI PZU kupiły wszystkie oferowane akcje kosmicznej spółki. Za pakiet 100 tys. akcji stanowiących 6,45 proc. kapitału zakładowego firma pozyskała kwotę 15,3 mln zł brutto (153 zł za akcję). Inwestor kupował z dyskontem, a dziś jedna akcja firmy jest warta ponad 260 zł, co oznacza blisko 440 mln zł kapitalizacji.
Debiut jest ważny dla biznesu
– Obecnie nie planujemy emisji nowych akcji, co znacznie upraszcza strukturę całego procesu przejścia na główny parkiet GPW. Przewiduję, że debiut odbędzie się na przełomie pierwszego i drugiego kwartału tego roku. Dlaczego jest on dla nas tak ważny? Umocni pozycję rynkową spółki, wesprze jej dalszy rozwój, a w dłuższym horyzoncie zwiększy wartość dla akcjonariuszy – zaznacza Jędrzej Kowalewski.
Dodaje, że status spółki giełdowej zwiększy też wiarygodność instytucjonalną Scanwaya i będzie sprzyjał budowaniu relacji z partnerami biznesowymi z innych kontynentów.
Spółka nie planuje kolejnych emisji akcji, bo - jak podkreśla Jędrzej Kowalewski - jest w bardzo dobrej sytuacji finansowej. Po trzech kwartałach 2025 r. jej przychody wzrosły o 89 proc., do 16 mln zł. Prezes zastrzega jednak, że jeśli w przyszłości pojawią się kontrakty wymagające dodatkowego kapitału, to rozważy różne możliwości jego zdobycia.
– Na razie nie widzimy takich potrzeb. Gdyby jednak się pojawiły, zwłaszcza w kontekście budowania nowych relacji biznesowych i dostarczania naszych produktów, to wówczas główny parkiet będzie dla nas miejscem do realizowania większych rund inwestycyjnych na nieco prostszych zasadach niż dotychczas – zapowiada prezes Scanwaya.
Backlog wymusza zwiększenie zespołów inżynierskich
Sławek Broniarek, dyrektor finansowy Scanwaya, też podkreśla, że spółka posiada odpowiednie zasoby na prowadzenie działalności. Obecnie pracuje w niej ok. 90 osób.
– Będziemy zwiększać zatrudnienie w działach inżynierskich, by zrealizować obecny i przyszły backlog – mówi Sławomir Broniarek.
Jeden z inwestorów pytał w trakcie webinaru, czy Jędrzej Kowalewski nie widzi ryzyka, że Scanway stanie się przedmiotem próby przejęcia przez inny podmiot. Prawie 68 proc. akcji spółki jest w tzw. wolnym obrocie, a prezes ma pakiet 15,26 proc. papierów.
– Nie widzimy takich sygnałów. Raczej nie przewidujemy takiego scenariusza – podkreśla Jędrzej Kowalewski.
Transakcja z USA otwiera nowe rynki
Ostatnio spółka podpisała strategiczną umowę z partnerem ze Stanów Zjednoczonych na dostawę nowej klasy instrumentów optycznych dla konstelacji satelitarnej. Szacunkowa wartość umowy to 4,3 mln USD. Spółka po raz pierwszy opracuje teleskop integrujący kilka kamer pracujących w różnych zakresach fal. Partnerem Scanwaya jest doświadczony podmiot z sektora kosmicznego. Specjalizuje się w technologiach satelitarnych, w tym w projektowaniu i wytwarzaniu podzespołów i kompletnych satelitów.
– Wciąż nie możemy ujawnić, kto dokładnie jest naszym odbiorcą. Transakcja z klientem z USA jest dla nas bardzo ważna i wielowymiarowa. Otwiera nam nowe rynki – podkreśla Jędrzej Kowalewski.
Czas na produkcję seryjną
Co jeszcze czeka spółkę w tym roku?
– Ostatnie transakcje przyczyniły się bardzo istotnie do wzrostu backlogu. Jego geograficzna struktura obejmuje projekty realizowane w Azji, Europie i Stanach Zjednoczonych. W tym roku będziemy realizować nową strategię spółki. Skupimy się na budowaniu przewagi konkurencyjnej na arenie międzynarodowej. Musimy gonić świat. Przygotowujemy się do produkcji seryjnej, w ramach której będziemy mogli składać i testować jak najwięcej urządzeń. Sporo będzie też testów laboratoryjnych – wylicza Jędrzej Kowalewski.
Mikołaj Podgórski, dyrektor operacyjny Scanwaya, zauważa ponadto, że wartością Scanwaya jest umiejętność budowania partnerstw biznesowych i rozwijanie w ich ramach wspólnych projektów.
Scanway liczy na finansowe wsparcie z SAFE
We wtorek premier Donald Tusk poinformował o zaakceptowaniu przez Komisję Europejską polskiego wniosku o wypłatę środków z programu SAFE na inwestycje w obronność. Nasz kraj będzie największym beneficjentem tego projektu. Trafi do nas prawie 200 mld zł. Czy kosmiczna spółka będzie ubiegała się o finansowe wsparcie?
- Podejrzewam, że pierwszorzędnym celem przedsięwzięć realizowanych z SAFE będzie budowa fabryk amunicji. Mamy jednak nadzieję, że uda nam się trochę projektów kosmicznych zaproponować – podkreśla Mikołaj Podgórski.
