Kanclerz Niemiec Gerhard Schroeder i prezydent Francji Jacques Chirac opowiedzieli się we wtorek w Berlinie za zmianą europejskiego Paktu Stabilizacji i Rozwoju wcelu zwiększenia znaczenia kwestii wzrostu gospodarczego
kosztem dyscypliny budżetowej.
Obaj politycy spotkali się z dziennikarzami po wspólnym posiedzeniu rządów Niemiec i Francji w Berlinie.
Schroeder ocenił dotychczasowe propozycje przedstawione przez Komisję Europejską jako "interesujące" i "zmierzające w
dobrym kierunku", lecz "niewystarczające". "Chcemy pozyskać inne kraje dla propozycji, aby pozostawić krajom członkowskim większe pole manewru dla inwestycji w takich dziedzinach jak badania naukowe i rozwój" - powiedział kanclerz. Dodał, że Francja i Niemcy dyskutują nad tym, co może uzasadnić zwiększenie deficytu ponad dopuszczalny poziom. Należy "na nowo zdefiniować" pakt - powiedział.
Pakt Stabilizacji i Rozwoju zabrania krajom Unii zwiększania deficytu budżetowego powyżej 3 proc. PKB. Niemcy naruszą w tym roku po raz trzeci z rzędu wyznaczoną granicę. Z prognozy Komisji Europejskiej wynika, że także w przyszłym roku niemiecki deficyt będzie większy niż dopuszczalne 3 proc.
Kanclerz przyznał, że jedną z propozycji jest pomijanie wydatków na badania naukowe i rozwój przy obliczaniu deficytu.
Schroeder i Chirac podkreślili, że pragną zachować zasady paktu, ale sprzeciwiają się pomijaniu przez "dogmatyków" aspektów wzrostu gospodarki.
Do dyskusji o reformie paktu stabilizacyjnego mają się włączyć także szefowie państw i rządów krajów Unii.
mc/ bsb/