Takiej puli wsparcia nie było do tej pory w żadnym działaniu przeznaczonym dla przedsiębiorców. Tylko na firmy z sektora MSP czeka 1,6 mld zł. Kawałek tego obfitego tortu może trafić do każdego przedsiębiorcy, który planuje badania przemysłowe lub eksperymentalne prace rozwojowe nad rozwiązaniami technologicznymi i produktami służącymi rozwojowi firmy. A to wszystko w ramach poddziałania 1.1.1 programu Inteligentny Rozwój (POIR). Projekty już można składać — ale dotacje zdobędą tylko ci, którzy we wnioskach zadbają o drobne detale. Wnioski przyjmuje i unijną kasę rozdzieli Narodowe Centrum Badań i Rozwoju (NCBR).



Zachęty…
Nowe poddziałanie określa się również jako „Szybką ścieżkę” — ze względu na przyśpieszony proces oceny projektów. Co to oznacza: od złożenia wniosków przez przedsiębiorców do ogłoszenia wyników ma minąć maksymalnie 60 dni. Czy w kraju nad Wisłą tak błyskawiczna procedura jest możliwa? Pilotaż to potwierdził, a na ocenę regularnych konkursów jeszcze zbyt wcześnie.
— Formuła konkursu przewiduje nie tylko skrócenie czasu weryfikacji wniosków do 60 dni, ale też uproszczenie sposobu rozliczania wydatków. Do tego dochodzi wspomniany ogromny budżet konkursu przewidziany na ten rok. To wszystko jest w stanie zmniejszyć dotychczasowe obawy przedsiębiorców związane z prowadzeniem prac B+R — uważa Marcin Woiński, ekspert od unijnych dotacji z firmy doradczej EGC Doradztwo Europejskie. Udogodnieniem dla firm ubiegających się o dofinansowanie będzie też nadanie naborowi charakteru ciągłego — wniosek można złożyć w dowolnym momencie do końca roku. Jego ocenę uzyska się w ciągu dwóch miesięcy. Mikro- i mali przedsiębiorcy dostaną od UE dofinansowanie 70 proc. kosztów badań przemysłowych i 45 proc. kosztów prac rozwojowych. W przypadku średnich firm te wskaźniki są o 10 proc. niższe. Ale też można otrzymać dodatkowe punkty procentowe za promowanie wyników badań, np. na konferencjach czy w czasopismach naukowych lub technicznych.
…i ograniczenia
Z jednej strony ułatwienia — ale z drugiej nie brakuje obostrzeń. Wszystkie po to, aby produkt powstały w wyniku przedsięwzięcia charakteryzował się wysokim poziomem jakości i innowacyjności. — Efekty w przypadku projektów z „Szybkiej ścieżki” muszą być nowatorskie co najmniej w skali krajowej. Ocena tej innowacyjności będzie polegać na weryfikacji, czy proponowane rozwiązanie cechuje wystarczający stopień nowości w stosunku do innych, obecnie dostępnych na polskim rynku i do aktualnego stanu wiedzy i techniki — mówi Paulina Puchalska, konsultant ds. funduszy UE w firmie ECDF. Bardzo ważną kwestią będzie wykazanie przez wnioskodawców, że na opracowywane przez nich rozwiązania znajdą się klienci.
— Równie ważna co innowacyjność projektu będzie jego wykonalność. Z wniosku ma wynikać, że realizowane przedsięwzięcie będzie miało realne szanse na zaistnienie na międzynarodowym rynku. Warto więc pod tym kątem dokonać samodzielnych badań marketingowych, aby realnie określić konkurencyjność naszego produktu — podkreśla Jan Kordasiewicz, wspólnik zarządzający z kancelarii Cieślak & Kordasiewicz. Przedsiębiorca powinien zaplanować i uwiarygodnić szanse sprzedaży wyników projektu. Co istotne, na wprowadzenie rezultatów na rynek każdy beneficjent poddziałania 1.1.1 ma maksymalnie trzy lata od zakończenia przedsięwzięcia. To wdrożenie może nastąpić w ramach własnej działalności gospodarczej — lub można sprzedać wyniki prac B+R innej firmie, która chce je wprowadzić. Nie można zapominać o wymogach dotyczących kosztów, które Bruksela zrefunduje przedsiębiorcom. Katalog tych wydatków jest ograniczony. Czasy dotacji na proste inwestycje się skończyły — nie ma już więc mowy o zwrocie kosztów np. na kupno maszyny czy postawienie nowej hali. Unijna kasa pójdzie przede wszystkim na działania badawcze — a więc m.in. wynagrodzenia dla pracowników, pozyskanie patentów i licencji czy koszty użytkowania aparatury badawczej. Można też będzie dostać dofinansowanie na zlecenie części badań podwykonawcom, np. jednostkom naukowym.
— Ważne, aby wszystkie wydatki były związane z realizacją projektu. Podobnie w przypadku budynków — dopuszczalne będzie ponoszenie i kwalifikowanie kosztów związanych z dzierżawą gruntów, amortyzacją budynków, ale tylko w okresie realizacji projektu i w części wykorzystywanej dla potrzeb badań. Refundowane będą też wydatki poniesione na zakup materiałów do badań, sprzętu laboratoryjnego oraz elementów do budowy prototypów — wymienia Paulina Puchalska.
Odrębna pula dla dużych
W ostatnim kwartale do gry o pieniądze z „Szybkiej ścieżki” włącza się też duże firmy. Co istotne, dla nich przewidziany jest oddzielny nabór. Puls dla dużych graczy to 750 mln zł. Beneficjenci będą musieli jednak zadowolić się niższym poziomem wsparcia — za badania przemysłowe dostaną zwrot do 50 proc. kosztów, a za prace rozwojowe — do 25 proc.
WIĘCEJ INFORMACJI: Szczegóły dotyczące pierwszego konkursu z „Szybkiej ścieżki” znajdziesz na stronie: http://www.ncbr.gov.pl/fundusze-europejskie/poir/konkursy/konkurs11112015/
„Szybka ścieżka” w pigułce: Co przedsiębiorca powinien wiedzieć o pierwszym naborze z poddziałania 1.1.1 „Badania przemysłowe i prace rozwojowe realizowane przez przedsiębiorstwa”. PATRZ INFOGRAFIKA