Sędziowie dali nadzieję kredytobiorcom

opublikowano: 03-10-2019, 22:00

W klasyfikacji nieprzychylnych tzw. dobrej zmianie instytucji unijnych prymat dzierży Parlament Europejski (PE).

Rząd PiS postrzegał jako wrażą VIII kadencję 2014-19, ale przecież absolutnie nic się nie zmieniło także w rozpoczętej IX. Konfrontacyjnie zapisała się również odchodząca Komisja Europejska (KE), przy czym nowy skład finalizowany na lata 2019-24 wcale nie zapowiada się bardziej przyjaźnie. Na razie nie wiadomo, czy polski kandydat Janusz Wojciechowski w ogóle się w nim znajdzie, ponieważ po pierwszym występie przed komisjami PE jego szanse stoją na rozdrożu. Stosunkowo najmniej podpadła Rada Europejska, oczywiście poza skandalicznym epizodem przedłużenia przez prezydentów/premierów mandatu Donaldowi Tuskowi stosunkiem 27:1. Charakterystyczne falowanie PiS-owskich ocen dotyczy natomiast Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) z siedzibą w Luksemburgu.

TSUE to
najważniejsza instytucja w unijnym kwartale na Kirchbergu w Luksemburgu.
Zobacz więcej

TSUE to najważniejsza instytucja w unijnym kwartale na Kirchbergu w Luksemburgu. Aleksiej Witwicki

W stosunku do jego orzeczeń obowiązuje bardzo prosta reguła polityczna. Te sprzyjające interesom władców kraju są chwalone, natomiast niekorzystne — niszczone propagandowo jako tendencyjne, niekompetentne etc. Trzeba rzecz jasna podkreślić, że absolutnie nie ma mowy o ich niewykonywaniu, ponieważ groziłoby to wymiernymi sankcjami finansowym i politycznymi. Po długim okresie budowania czarnego wizerunku TSUE niecały miesiąc temu unijny sąd z siedzibą na Kirchbergu w Luksemburgu stał się w oczach tzw. dobrej zmiany organem wręcz wzorcowym. Taki gwałtowny zwrot spowodowało unieważnienie przez TSUE decyzji KE z 2016 r., umożliwiającej Gazpromowi większe wykorzystanie gazociągu Opal, czyli niemieckiego lądowego przedłużenia rury Nord Stream od Greifswaldu wzdłuż Odry i Nysy aż do czeskiej bramki granicznej Brandov.

fa44e31e-90f7-11e9-bc42-526af7764f64
Poza scenariuszem
Newsletter poświęcony globalnym rynkom finansowym. Strategie inwestycyjne, alternatywne scenariusze, makrospojrzenie.
ZAPISZ MNIE
Poza scenariuszem
autor: Marek Wierciszewski
Wysyłany co dwa tygodnie
Marek Wierciszewski
Newsletter poświęcony globalnym rynkom finansowym. Strategie inwestycyjne, alternatywne scenariusze, makrospojrzenie.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

Najnowszego orzeczenia TSUE w sprawie tzw. frankowiczów władza nie może jednak sklasyfikować zerojedynkowo. Jego wieloznaczność i zawiłość przedstawiają teksty obok i powyżej. Bezdyskusyjnie jednak może ono — z naciskiem na może — wpłynąć na sytuację Polaków, którzy mają kredyty mieszkaniowe powiązane z frankami szwajcarskimi. Ten wątek bardzo ochoczo podchwycił np. prezydent Andrzej Duda, który przez kilka lat zderzał się legislacyjnie ze ścianą i praktycznie przekonał, jak skomplikowany jest to temat. Oczywiście trzeba pamiętać, że TSUE po prostu odpowiedział na pytanie prejudycjalne, zadane przez Sąd Okręgowy w Warszawie w pojedynczej sprawie małżeństwa kredytobiorców. Polski wymiar sprawiedliwości doktrynalnie nie jest anglosaski, sędziów obowiązują wyłącznie uchwalone przez ustawodawcę sztywne kodeksy, a nie orzeczone przez ich kolegów precedensy. Jednak sygnał z Luksemburga naturalnie może zostać przechwycony przez orzeczniczą praktykę i potraktowany jako wytyczna.

Bez względu na dalsze losy konfrontacji frankowiczów z bankami czwartkowe orzeczenie TSUE już zyskało specyficzną wartość dodaną. Władzy ukształtowanej w Polsce po wyborach z 13 października — zapewne tej samej, chociaż nie takiej samej — będzie już bardzo trudno obniżać autorytet najwyższego unijnego sądu i kwestionować wartość jego wyroków. Również wydawanych zupełnie nie po myśli tzw. dobrej, lepszej czy nawet najlepszej zmiany…

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu