Sefako liczy na redukcję długów
Fabryka Kotłów Sefako z Sędziszowa, spółka zależna od giełdowego Polimexu-Cekopu, rozpoczęła postępowanie ugodowe z wierzycielami. Przedstawiciele firmy chcą, by zadłużenie zostało zredukowane w 40 proc. Zamierzają też wyprzedawać nieruchomości, z czym mogą mieć jednak kłopot.
Wydział Gospodarczy Sądu Rejonowego w Kielcach na początku czerwca zdecydował o otwarciu postępowania układowego dla Fabryki Kotłów Sefako z Sędziszowa (woj. świętokrzyskie). Zadłużenie spółki, w której pakiet 70,3 proc. akcji ma giełdowy Polimex-Cekop, sięga 9 mln zł. Przedstawiciele Sefako chcą, by wierzyciele zredukowali dług o 40 proc. oraz rozłożyli resztę jego spłatę na pięć lat.
— Musimy złapać oddech, by wyprowadzić firmę na prostą — mówi Jadwiga Glińska, główny księgowy Sefako.
Firma z Sędziszowa ma prawie 300 wierzycieli. Nie czekając na wyniki postępowania, spółka stara się samodzielnie podreperować sytuację.
— Wstępnie planujemy kolejne redukcje etatów. Przygotowujemy też sprzedaż zbędnych nieruchomości. Z tym jednak mogą być problemy. Funkcjonujemy w mało atrakcyjnym dla inwestorów regionie. Ponadto sprawy komplikuje „zbita” struktura naszych nieruchomości — mówi Jadwiga Glińska.
Nie wiadomo, jak duże będą redukcje zatrudnienia. W tej chwili w spółce pracuje 610 osób. Według nieoficjalnych informacji, docelowo w Sefako ma być 470 zatrudnionych. Fabryka jest największym pracodawcą w 14-tys. gminie.