Sejm powołał w piątek komisję śledczą do zbadania prawidłowości prywatyzacji PZU S.A. Komisja ma skontrolować skutki decyzji prywatyzacyjnych dla Skarbu Państwa oraz wskazać osoby winne ewentualnym nieprawidłowościom.
Za przyjęciem uchwały w sprawie powołania komisji głosowało 411 posłów, 1 był przeciw, wstrzymały się 2 osoby. Jako jedyny przeciw głosował Konstanty Miodowicz (PO). Wstrzymali się Marian Janicki (UP) i Henryk Kroll (niezrz.).
Jest to trzecia komisja śledcza w historii Sejmu. Wszystkie powołał Sejm obecnej kadencji.
Uchwała stanowi, iż w skład komisji ma wejść 11 posłów. Jak powiedział PAP wicemarszałek Sejmu Józef Zych (PSL), kluby parlamentarne mają do następnego piątku czas na zgłaszanie swoich kandydatów. W skład komisji ma wejść 3 przedstawicieli SLD i po jednym pośle pozostałych klubów. Prawdopodobnie jedno miejsce przypadnie dla kół poselskich.
Wnioski w sprawie powołania komisji zgłosiły kluby SLD i Samoobrona. Sejmowa Komisja Skarbu Państwa wybrała projekt SLD jako bazowy, ponieważ ma on szerszy zakres.
Zgodnie z treścią uchwały, Sejm powołuje komisję śledczą do zbadania prawidłowości prywatyzacji Powszechnego Zakładu Ubezpieczeń S.A. Do zakresu działania komisji należy zbadanie procesu przygotowań i przeprowadzenie prywatyzacji PZU S.A.
Posłowie przyjęli poprawkę, zgodnie z którą do zakresu działań komisji śledczej należy zbadanie procesu przygotowań i przeprowadzenie prywatyzacji PZU ze szczególnym uwzględnieniem skutków z tego tytułu dla Skarbu Państwa i wskazania osób winnych.
W 1999 roku 30 proc. akcji PZU Skarb Państwa sprzedał konsorcjum Eureko i BIG BG. W aneksie do umowy z 2001 roku, podpisanym przez ówczesną minister skarbu Aldonę Kamelę-Sowińską, Eureko otrzymało możliwość kupienia kolejnych 21 proc. akcji PZU.
Strona polska - zdaniem Eureko - nie wywiązywała się z umowy. Dlatego w 2003 roku Eureko wniosło przed Trybunał Arbitrażowy w Londynie sprawę przeciwko Polsce, zarzucając nierespektowanie polsko-holenderskiej umowy o ochronie inwestycji.
W grudniu 2004 roku minister skarbu Jacek Socha doprowadził do wynegocjowania ugody z Eureko. Jeśli ugoda zostałaby podpisana, Eureko mogłoby kupić kolejne 5 proc. akcji PZU w ofercie publicznej przeprowadzonej do połowy 2005 roku, 5 proc. akcji kupiłby też EBOR. Eureko, po odkupieniu akcji od Banku Millennium (były BIG BG) ma obecnie prawie 32 proc. akcji PZU i nie mogłoby przekroczyć granicy 40 proc. udziału w kapitale akcyjnym PZU.
Po przeprowadzeniu oferty publicznej, Skarb Państwa miałby posiadać 25 proc. akcji PZU plus jedną akcję (obecnie ma ok. 55 proc. akcji spółki). Socha powiedział w środę dziennikarzom w Sejmie, że do 15 stycznia poinformuje Trybunał Arbitrażowy o pracach Sejmu związanych z PZU.
Wnioski o powołanie komisji śledczej pojawiły się po tym, jak poniedziałkowa "Rzeczpospolita" zamieściła fragmenty oświadczenia byłego prezesa Eureko Joao Talone, przygotowane dla Międzynarodowego Trybunału Arbitrażowego. W oświadczeniu Talone ujawnia wiele nieznanych faktów, rzucających nowe światło na przebieg tej prywatyzacji.