Sejm przyznał za mało pieniędzy

Dorota Kaczyńska
opublikowano: 2004-12-13 00:00

Polski budżet ma mało środków na wypłaty dotacji. Tymczasem, żeby dostać pieniądze z Unii, trzeba sporo wysupłać z budżetu państwa. Inaczej się nie da!

Wartość dotacji w ramach Sektorowego Programu Operacyjnego — Rozwój Zasobów Ludzkich (SPO RZL) przyznana Polsce na lata 2004-06 sięga prawie 2 mld EUR. Podstawową zasadą przepływu funduszy jest ich refinansowanie. Wnioskodawca realizujący dotowany projekt otrzymuje z góry zaliczkę w wysokości 20 proc. przyznanej dotacji, na którą składają się środki finansowe z budżetu państwa (około 25 proc.) i pieniądze unijne (około 75 proc.). Przy czym tzw. instytucja wdrażająca (np. resort gospodarki, PARP itd.) powinna otrzymać całą sumę dotacji z krajowych środków, a następnie może ubiegać się o jej częściowy zwrot z unijnej kasy. Mechanizm jest prosty i do niedawna nikt nie spodziewał się, że decyzje polskich władz mogą go zablokować. A jednak... Sejm, uchwalając ustawę budżetową na 2005 r., przeznaczył zaledwie 600 mln zł na prefinansowanie wszystkich działań w ramach SPO RZL. Dla wielu projektodawców oznacza to zatory podczas wypłacania zaliczek i kolejnych transz dotacji.

Kłopoty na horyzoncie

Dotychczas, w przypadku priorytetu 1 SPO RZL zaakceptowano 9 wniosków do działania 1.5. Łączna kwota ich dofinansowania wynosi 5,98 mln zł. Do dotacji zakwalifikowano też 10 wniosków do działania 1.6 o wartości 9,2 mln zł.

— Jeżeli umowy z projektodawcami zostaną podpisane w roku 2004, to pierwsza transza środków zostanie wypłacona jeszcze w grudniu. Przekazanie tych środków projektodawcom nie jest więc zagrożone — wyjaśnia Anna Świebocka-Nerkowska, zastępca dyrektora Departamentu Wdrażania Europejskiego Funduszu Społecznego w Ministerstwie Gospodarki i Pracy.

Jednakże kłopoty mogą się pojawić pod koniec 2006 r. — twierdzi Anna Świebocka-Nerkowska.

Złe szacunki

Projektodawcy składający wnioski w ramach priorytetu 2, zwłaszcza w działaniu 2.3, mogą spodziewać się jeszcze większych problemów. Na dofinansowanie projektów z tego działania instytucja wdrażająca — PARP — prawdopodobnie w 2005 r. może przeznaczyć około 36,4 mln zł. mimo, że wnioskowała o 250 mln zł. Tymczasem po zakończeniu oceny formalnej wniosków, złożonych w pierwszym z kilku przewidzianych terminów (2 listopada 2004 r.), okazało się, że wartość całkowita dotacji wynosi ponad 300 mln zł. Liczba ta nie uwzględnia projektów z województwa mazowieckiego, gdzie jeszcze nie zliczono ostatecznie wniosków, które przeszły pozytywną ocenę formalną. Biorąc jednak pod uwagę wszystkie wnioski złożone do 2 listopada w tym regionie, łączna wartość dotacji, o którą ubiegają się firmy szkoleniowe i uczelnie z Mazowsza, wynosi około 700 mln zł.

— Kwota prefinansowania, którą mamy otrzymać w 2005 r., powinna posłużyć do wypłaty zaliczek dla zakwalifikowanych do dotacji projektodawców. Tak niskie prefinansowanie pozwoli na wypłatę zaliczek umów z pierwszego terminu ale może zablokować realizację projektów z kolejnych terminów — mówi Monika Karwat-Bury z PARP.

Projektodawcy, których wnioski złożone do 2 listopada zostaną zaakceptowane, powinni otrzymać zaliczki w wysokości do 20 proc. dotacji już w styczniu 2005 r.