Kilka dni temu Sejm zajął się ustawą o Mieszkaniach dla Młodych (MdM), która jeszcze w lipcu ma trafić do Senatu. Podkomisja do spraw gospodarki mieszkaniowej ma w planach kolejne zmiany. Chce dać impuls budownictwu komunalnemu na wynajem, jednocześnie popychając jego mieszkańców do usamodzielnienia się.
— Chodzi o to, by nie dawać możliwości wykupu czy przepisania takiego lokalu na kogoś z rodziny, a także z góry określić czas trwania najmu. Uprawnienie do mieszkania komunalnego byłoby też zależne od sytuacji majątkowej wnioskującego. Jeśli przez czas trwania najmu lokator się nie usamodzielni, powinien trafić do mieszkania socjalnego, które zaspokoi jedynie podstawowe potrzeby. Ich budowa ma być niedroga, a mieszkańcy — zmotywowani do poprawy swojego statusu materialnego — mówi Bożenna Bukiewicz, przewodnicząca podkomisji ds. gospodarki mieszkaniowej. Posłowie chcą także zmian w funkcjonowaniu Towarzystw Budownictwa Społecznego (TBS), które mogłyby prowadzić politykę mieszkaniową dla samorządów.
W Polsce istnieją 243 TBS, z których zdecydowana większość jest kontrolowana przez gminy, które w 170 przypadkach są jedynymi właścicielami. TBS miałyby sprzedawać mieszkania i przeznaczać pozyskane w ten sposób pieniądze na budowę mieszkań komunalnych i socjalnych. Kolejnym krokiem mają być ułatwienia w możliwości eksmitowania lokatora, który np. nie płaci za wynajem.
To byłoby znaczącym impulsem dla deweloperów i inwestorów prywatnych (np. instytucji finansowych), którzy są skłonni zainwestować w ten sektor. Zmiany prawne nie obejmą natomiast prawdopodobnie budownictwa z wielkiej płyty, w których mieszka dziś 10 mln Polaków. Alarm w sprawie ich stanu technicznego wydaje się przedwczesny. Na początku maja ministerstwo transportu zleciło ekspertyzy, które mają zbadać żywotność wielkopłytowców, bo za kilka lat zaczną upływać terminy ich zakładanej eksploatacji.
— Z pierwszych analiz wynika, że stan wielkiej płyty jest całkiem dobry i nie ma konieczności nadzwyczajnej interwencji — uspokaja Bożenna Bukiewicz.