Sejm zmienia przepisy waloryzacyjne

Katarzyna KapczyńskaKatarzyna Kapczyńska
opublikowano: 2022-09-18 20:00

W kontraktach publicznych realizowanych dłużej niż sześć miesięcy indeksacja będzie obowiązkowa. Wykonawcy mają szansę na wzrost wynagrodzenia, ale nie wyższy niż 50 proc. wartości umowy.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • kiedy nowe przepisy mogą wejść w życie
  • jakie ograniczenia proponuje ustawodawca i jakie decyzje pozostawia do uzgodnienia stronom umowy
Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Waldemar Buda, wiceminister rozwoju, kilka miesięcy temu zapowiedział przygotowanie specustawy, która ułatwi waloryzację bieżących i planowanych kontraktów. Ostatecznie ustawodawcy poszli jednak na skróty — przepisy dotyczące indeksacji zaproponowali w projekcie nowelizacji „ustaw w celu uproszczenia procedur administracyjnych dla obywateli i przedsiębiorców”. Został zgłoszony w Sejmie już w lipcu, ale dopiero podczas ścieżki legislacyjnej dopisano artykuły przewidujące zmiany w indeksacji umów. Sejm właśnie przyjął projekt, który ułatwi indeksację umów.

— Mamy nadzieję, że nowe przepisy jeszcze w październiku wejdą w życie — mówi Barbara Dzieciuchowicz, prezes Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Drogownictwa.

Krótkie vacatio legis:
Krótkie vacatio legis:
Projekt wprowadzający ułatwienia indeksacyjne jest na ostatniej prostej. Nowe przepisy wejdą w życie w ciągu 14 dni od ich ogłoszenia.
Adobe Stock

Obowiązek waloryzacji będzie dotyczył nie tylko kontraktów długoterminowych, ale nawet zawieranych na kilka miesięcy.

— Projekt przewiduje zmiany w art. 439 ust. 1 ustawy Prawo zamówień publicznych (PZP), nakładając obowiązek uwzględniania klauzul waloryzacyjnych nie tylko w umowach o roboty budowlane i usługi, ale również w kontraktach dotyczących dostaw. Minimalny okres obowiązywania umowy, w której muszą być zawarte postanowienia dotyczące modyfikacji wynagrodzenia z uwagi na zmianę cen materiałów lub kosztów związanych z realizacją zamówienia, zostanie skrócony z 12 do sześciu miesięcy. Przepisy te będą dotyczyć wyłącznie kontraktów publicznych zawartych po wejściu w życie ustawy — informuje Łukasz Gembiś, adwokat w kancelarii DWF Poland.

Waloryzacja zmniejsza ryzyko wykonawcy

Według Barbary Dzieciuchowicz o takie skrócenie okresu umów wnioskowali wykonawcy. Przyznaje, że będzie to większe obciążenie dla zamawiających, którzy podpisują dużo umów krótkoterminowych, np. dla samorządów. Równocześnie jednak przepisy ograniczą ryzyko wykonawców, dzięki czemu na starcie ich oferty mogą być nieco tańsze, więc mniej przetargów będzie unieważnianych.

Obecne przepisy wymagają wpisania klauzul waloryzacyjnych tylko w umowach dłuższych niż rok, ale ich zapisy często nie odzwierciedlają cenowych realiów rynkowych. Nowe przepisy ułatwią więc zawieranie w nich aneksów waloryzacyjnych, ponieważ stały się one nierentowne w wyniku nieprzewidywanego wzrostu cen materiałów, robocizny, paliw itp. Obecnie podpisuje je z wykonawcami Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Na zmiany pozwalają już wytyczne Urzędu Zamówień Publicznych, Prokuratorii Generalnej oraz PZP. Wielu zamawiających wciąż ma jednak obawy i czeka na doprecyzowanie ustawowych regulacji. Zapewni to art. 48 projektu, który wzmacnia i doprecyzowuje zapisy art. 455 ust. 1 pkt 4 PZP, już pozwalającego na wprowadzanie zmian w umowach ze względu na nadzwyczajny wzrost cen. Nowy przepis przewiduje także możliwość modyfikacji kontraktu, ale wzrost wynagrodzenia spowodowany zmianą nie może przekroczyć 50 proc. jego wartości.

Weź udział w konferencji online “Kontrakty budowlane”, 28-29 września >>

Ustawodawca nie narzuci limitu podziału kosztów

Projekt nie tylko ułatwia wprowadzanie w kontraktach zmian wysokości wynagrodzenia wykonawcy, pozwala także na dodanie klauzul waloryzacyjnych,gdy brakuje ich w bieżących umowach. Jeśli kontrakt zawiera zapisy indeksacyjne, strony mogą je modyfikować.

— W przypadku podwyższenia wynagrodzenia strony ponoszą zwiększony koszt wykonania umowy w uzgodnionych proporcjach. To zmiana w stosunku do zapowiadanego przez Ministerstwo Rozwoju i Technologii podziału 50 na 50, stosowanego także w umowach Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad — informuje Łukasz Gembiś.

Barbara Dzieciuchowicz przypomina, że kiedyś w kontraktach drogowych podział ryzyka cenowego wynosił 80 do 20 proc., a w umowach Banku Światowego sięga nawet 90 do 10 proc. Mniejszy wskaźnik określa ryzyko wykonawcy. Zwraca również uwagę, że jeśli zamawiającego nie będzie stać na zwiększenie wynagrodzenia wykonawcy, to może on ograniczyć zakres umowy, zmienić termin realizacji, a nawet czasowo zawiesić wykonanie umowy.