Sektor obronny potrzebuje gotówki

Cezary Pytlos
02-11-2000, 00:00

Sektor obronny potrzebuje gotówki

POTRZEBNE ZAMÓWIENIA: Huta Stalowa Wola, kierowana przez Ryszarda Kardasza, wspólnie z niemieckim Oerlikonem opracowuje model armatki 35 mm, a z BAe Systems — armatohaubicę 155 mm. Prace badawcze są na ukończeniu, ale nie wiadomo, czy MON znajdzie środki na zakup. fot. Małgorzata Pstrągowska

MSP zaczęło już prywatyzację 10 z 31 spółek przemysłu obronnego, a wkrótce rozpocznie ją w kolejnych 14. Jednak, zdaniem przedstawicieli branży, prywatyzacja firm ma szanse na sukces tylko w przypadku wcześniejszego ich dokapitalizowania lub konsolidacji.

Doradcy ministra skarbu opracowują analizy przedprywatyzacyjne dla 10 spółek z sektora obronnego.

— W przypadku Fabryki Łożysk Tocznych Kraśnik, analizy te zostały zakończone, w ich wyniku zaproszono do negocjacji potencjalnych inwestorów branżowych. Resort skarbu analizuje oferty — wyjaśnia Józef Nawolski, dyrektor Departamentu Spraw Obronnych w MSP.

Resort skarbu odebrał już analizy przedprywatyzacyjne PZL Warszawa-Okęcie, a w listopadzie odbierze analizy WSK PZL- Świdnik, bydgoskiej Belmy, poznańskiego Stomilu, gdyńskiego Radmoru, gdańskiego Unimoru oraz warszawskiego Radwaru.

— Analizy WSK PZL-Rzeszów są poprawiane, dlatego ich odbiór potrwa jeszcze miesiąc lub dwa — zapowiada Magda Nienałtowska z biura prasowego MSP.

Rozstrzygnięcie przetargów na wybór doradców dla kolejnych 14 spółek (m.in. Nitronu, Progazu, Niewiadowa, ERG — Bieruń, PZL Kalisz, PZL Warszawa II, PZL Hydral, Bumaru-Łabędy i Maskopolu) planowane jest do końca roku. W tym samym czasie MSP podejmie decyzje dotyczące pozostałych firm, wśród których jest m.in. Huta Stalowa Wola.

— Nie mamy jeszcze doradcy, ale liczymy, że resort skarbu wkrótce ogłosi przetarg na jego wybór — mówi Antoni Kopyto, rzecznik prasowy HSW.

Jak zapewnia resort skarbu, przetarg na doradcę dla HSW zostanie ogłoszony w tym miesiącu.

Daleka droga

Przedstawiciele branży podkreślają, że od wyboru doradców do prywatyzacji jest daleka droga, zaś powodzenie przekształceń własnościowych zależy przede wszystkim od zamówień wojskowych.

— Zainteresowanie inwestorów skoncentruje się na tych firmach, które będą mogły liczyć na zamówienia armii — uważa Bogusław Kułakowski, prezes Polskiej Izby Producentów na Rzecz Obronności.

Na razie jednak ich nie widać. W październiku Ministerstwo Obrony Narodowej miało zaprezentować sześcioletni programu modernizacji armii, ale do tej pory nie ujrzał on światła dziennego. Kolejny termin podawany przez resort obrony to listopad.

— Bez zapewnienia dopływu środków finansowych i zamówień specjalnych MON, lub uzyskania kapitału i dostępu do innych rynków zbytu, sytuacja przedsiębiorstw się nie poprawi — uważa Józef Nawolski.

Szczęśliwa dziesiątka

W pierwszym kwartale 2000 r., w porównaniu z analogicznym okresem 1999 r., ogólna wartość przychodów ze sprzedaży w 25 prywatyzowanych firmach wyniosła 547,6 mln zł, podczas gdy w I kwartale ubiegłego roku było to 505,3 mln zł. Choć zmniejszyła się także strata netto (z 28,6 mln zł w 1999 r. do 16, 6 mln zł w 2000 r.), to wzrosły zobowiązania, które wyniosły 1,390 mld zł (w analogicznym okresie ubiegłego roku były o 222 mln zł mniejsze i sięgały 1,168 mld zł). Wzrosły jednak również, prawie o 181 mln zł, do 737,2 mln zł, należności i roszczenia.

— Z 7 do 10 wzrosła liczba firm osiągających zysk netto — podkreśla Józef Nawolski.

Wśród nich są m.in. FŁT Kraśnik, PZL Rzeszów, PZL Mielec, Radmor i Radwar. Z ich prywatyzacją nie powinno być większych problemów.

— W przypadku pozostałych firm konieczne jest uprzednie dokapitalizowanie bądź konsolidacja według branż — sumuje Bogusław Kułakowski.

Takie warianty bierze pod uwagę resort skarbu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Cezary Pytlos

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Sektor obronny potrzebuje gotówki