Zatory płatnicze są zmorą krajowego budownictwa. Sposobem na to może być sekurytyzacja wierzytelności. Jedna z dużych śląskich spółek budowlanych chce właśnie w ten sposób podreperować sytuację.
Sektor budowlany cierpi nie tylko z powodu ogólnej kondycji polskiej gospodarki, ale przede wszystkim ze względu na zatory płatnicze, które ograniczają płynność finansową spółek. Okazuje się, że jest na to sposób. W niektórych przypadkach rozwiązaniem może być restrukturyzacja wierzytelności z wykorzystaniem programu sekurytyzacji.
— Mechanizm ten nadaje się szczególnie w przypadku wierzytelności wobec gmin, samorządów oraz w przypadku wszelkich inwestycji komunalnych — mówi Bartosz Jankowski, prezes agencji finansowej DCC Finanse.
Sekurytyzacja jest pozabilansową metodą pozyskiwania pieniędzy polegającą na przekształceniu wierzytelności na papiery wartościowe. Wierzytelności spółki, która inicjuje program sekurytyzacji, wnoszone są do spółki specjalnego przeznaczenia SPV (special purpose vehicle), tworzonej wyłącznie na potrzeby transakcji lub użyczanej przez instytucję specjalizującą się w obsłudze tego typu umów. Pozwala to na odseparowanie ryzyka związanego z długiem od ryzyka działalności operacyjnej firmy wierzyciela. Spółka SPV przejmuje zarządzanie wierzytelnością i emituje papiery dłużne, najczęściej obligacje. Ich zabezpieczeniem jest dług, mogą jednak być zabezpieczane dodatkowo poprzez gwarancje, ubezpieczenia czy hipotekę.
— Na razie tego typu transakcje nie były inicjowane przez spółki budowlane. Procesów sekurytyzacji przeprowadzono w Polsce dopiero kilka, głównie w związku z wierzytelnościami szpitali — mówi Arkadiusz Wicik, analityk agencji ratingowej Fitch Polska.
Tymczasem jedna z agencji finansowych przyznaje, że przygotowuje program restrukturyzacji wierzytelności spółki budowlanej ze Śląska. Nazwy firmy agencja jednak nie podaje. Tropy prowadzą do Mostostalu Zabrze, który od pewnego czasu ma problemy z płynnością finansową. Jego przedstawiciele nie chcieli komentować tej sprawy.
— Sekurytyzacja w przypadku tej spółki może się powieść, jednak nie będzie to łatwe. Najistotniejszą kwestią jest pozbycie się nie dokończonej budowy biurowca Unicentrum 2000 w Katowicach. Sekurytyzacja należności Mostostalu Zabrze miałaby szansę, gdyby zabezpieczeniem emisji papierów dłużnych był zastaw na akcjach PRinż, które posiada — podkreśla Marek Świętoń, analityk ING IM Polska.
Specjaliści zwracają uwagę, że zastosowanie sekurytyzacji zależy od spełnienia dwóch podstawowych warunków. Z jednej strony dłużnikiem musi być wiarygodny podmiot, któremu nie grozi bankructwo, z drugiej w grę powinna wchodzić znacząca kwota lub szereg należności pozwalających na dywersyfikację ryzyka.
— Uważa się, że w polskich warunkach, aby transakcja była opłacalna przy pojedynczej wierzytelności, powinna ona przekraczać 100 mln zł — mówi Bartosz Jankowski.