Senat zajmie się ustawą o informacji gospodarczej

Albert Stawiszyński, Jarosław Królak
opublikowano: 2003-02-04 00:00

Pytani przez nas przedsiębiorcy mają nadzieję, że utworzenie Biur Informacji Gospodarczej (BIG) przyniesie konkretne korzyści przedsiębiorcom, ponieważ ułatwi unikanie nierzetelnych dłużników. Jutro Senat rozpoczyna trzydniowe posiedzenie, podczas którego zostanie uchwalona ustawa o udostępnianiu informacji gospodarczych.

Jeremi Mordasewicz

wiceprezydent Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych

- Powołanie BIG jest dobrym pomysłem. Zresztą środowiska przedsiębiorców nie zgłaszały do ustawy żadnych zastrzeżeń. Biur powinni obawiać się nieuczciwi dłużnicy. Rzetelni mogą spać spokojnie. Pozytywne jest także to, że te biura będą prowadzone przez prywatnych przedsiębiorców. Firmy z pewnością będą należycie dbać o ich właściwe funkcjonowanie, co wpłynie na poprawę bezpieczeństwa obrotu gospodarczego.

Andrzej Kaźmirowski

wiceprezes Cannon Polska

- Takie biura są potrzebne. Zwiększą pewność obrotu, jednak pod warunkiem, że będzie to spójny system. Obecnie informacje o dłużnikach są zbierane przez wiele różnych instytucji, których działalność nie powinna dublować się z zadaniami BIG. Dla przedsiębiorców ważna jest wysokość opłat pobieranych przez biura za udostępnianie informacji.

Grzegorz Sygnarowicz

prezes firmy Bolarus

- Dzięki biurom przedsiębiorcy łatwiej sprawdzą rzetelność płatniczą kontrahentów. Istotne znaczenie będzie mieć praktyczne wdrożenie tego pomysłu. Przecież często w polskich przepisach znajdują się jakieś luki, nieścisłości, które mogą spowodować, że biura nie będą dobrze działać.

Heinz-Jürgen Stüting

prezes

Beiersdorf-Lechia

- Już teraz korzystamy z biur informacji gospodarczej. Umożliwia nam to zweryfikowanie informacji na temat kontrahentów, z którymi współpracujemy, lub zdobycie informacji o firmach, z którymi zamierzamy nawiązać współpracę. Takie informacje są bardzo przydatne w czasie prowadzenia negocjacji lub ustalania warunków kooperacji.

Janusz Gołębiowski

dyrektor finansowy Henkel Polska

- BIG mogą wypełnić ogromną lukę informacyjną na polskim rynku gospodarczym. Powinny stać się bazą danych, pozwalającą skutecznie eliminować z rynku nieuczciwych kontrahentów. Powinno być to forum wymiany informacji o niesolidnych dostawcach i niewypłacalnych dłużnikach. Dadzą szansę przedsiębiorcom na właściwą ocenę ryzyka na podstawie wiarygodnych i szybko dostępnych informacji o partnerach biznesowych. Dzięki temu być może uda się ograniczyć funkcjonowanie w obrocie nierzetelnych firm.

Zbigniew Twardowski

prezes Messenger Service Stolica

- Nie jestem przekonany, czy BIG pomogą rozwiązać problem informacji o nieuczciwych kontrahentach. Jeżeli jakiejś firmie zależy na zdobyciu takiej informacji, to swoimi metodami ją zdobędzie. Jak ktoś nie szuka takiej informacji, to i ustawa mu nic nie pomoże. Problem nieuczciwych kontrahentów to problem gospodarek całego świata i z tego, co wiem, nigdzie tego typu problemy nie zostały rozwiązane najlepszymi nawet przepisami.

Piotr Kenig

prezes Allianz-Auto

- Najważniejsze jest to, że firmy planujące prowadzenie biura informacji gospodarczej będą musiały spełnić wysokie wymogi, przede wszystkim co do wysokości kapitału założycielskiego. Wyeliminuje to przypadkowość w ich zakładaniu.

Katarzyna Kompowska

prezes Coface Intercredit

- Uważam, że rozwiązania przyjęte w ustawie pogarszają pozycję wierzycieli. Aby cały projekt odniósł sukces, należałoby nakłonić do regularnej współpracy bardzo dużą liczbę przedsiębiorców, co wydaje się wysoce nieprawdopodobne. Każda tworzona baza danych o nierzetelnych kontrahentach jest na tyle dobra, na ile dane, które zawiera, są rzetelne. Istnieje obawa, że niestety BIG może podzielić los Rejestru Dłużników Niewypłacalnych, którego przydatność jest znikoma.