Za nami kolejna senna sesja w Warszawie, która wpisuje się przebieg notowań na innych rynkach europejskich. Warto odnotować, że indeksy giełd regionu były dziś mocniejsze od giełd zachodnich, gdzie ok. 16. wciąż notowano spadki (w Paryżu, Londynie i Frankfurcie). Co prawda, wzrost WIG20 był wyjątkowo skromny, ale już BUX, zyskujący 1,7 proc. lub RTS rosnący o 0,9 proc. mogły być powodem pewnej satysfakcji dla inwestorów operujących na tych rynkach.
Obroty w Warszawie ponownie dziś wzrosły, ale nadal można określić je mianem
umiarkowanych (poniżej 1,1 mld zł). W ostatnich minutach handel ożywił się,
kiedy okazało się, że notowania w USA rozpoczynają się od solidnego wzrostu Dow
Jones'a (po pół godzinie zyskiwał 0,6 proc.).
Dla wielu inwestorów marazm na
dzisiejszej sesji był wybawieniem od trudnej decyzji o sprzedaży akcji przed
długim weekendem. Co prawda, w piątek GPW pracować będzie normalnie, ale z
doświadczenia wiemy, że należy się raczej spodziewać sesji o nikłej aktywności.
Zatem decyzje o ewentualnym zmniejszeniu/zwiększeniu zaangażowania w akcje
należało podjąć dziś. Ponieważ rynek nie daje żadnych wskazówek co do tego, czy
wzrosty z ubiegłego tygodnia będą kontynuowane, zabrakło podstaw do ożywionego
handlu.
Inwestorzy na świecie mogą oczekiwać na piątkowy raport z rynku pracy w Stanach. Dzisiejszy raport Challangera nie rzuca zbyt wiele światła na stan rynku, ponieważ liczba planowanych zwolnień nie zmieniła się istotnie w porównaniu do danych sprzed miesiąca. O 16. podano, że liczba umów kupna-sprzedaży domów na rynku wtórnym wzrosła o 6 proc. w Stanach, co mogło ożywić nadzieje związane z przedłużeniem wzrostu gospodarczego w USA.
Rynek walutowy też nie dostarczył dziś niezapomnianych wrażeń. Euro straciło do dolara niespełna 0,1 proc., a w efekcie dające się pominąć w komentarzach zmiany dotyczyły także złotego.
Miedź potaniała dziś o 1,8 proc., co należy przypisać wczorajszym informacjom o zmniejszonej liczbie transakcji na chińskim rynku mieszkaniowym, ropa podrożała o 1,7 proc. (co zostało uwzględnione w dzisiejszej zwyżce Lotosu i PKN), zaś złoto potaniało 0,7 proc.
Emil Szweda
Analityk Open Finance
