Separacja Tepsy jest możliwa i potrzebna

MEW
opublikowano: 05-11-2008, 00:00

Za tydzień będzie gotowy raport konsorcjum dotyczący podziału telekomu. A potem namawianie do dobrowolnego poddania się karze.

Za tydzień będzie gotowy raport konsorcjum dotyczący podziału telekomu. A potem namawianie do dobrowolnego poddania się karze.

To gorące dni dla Telekomunikacji Polskiej (TP). Urząd Komunikacji Elektronicznej (UKE) opublikuje w połowie przyszłego tygodnia raport konsorcjum dotyczący podziału operatora na część hurtową i detaliczną. Będzie on podstawą decyzji o podziale Telekomunikacji Polskiej (TP).

— Separacja jest możliwa i potrzebna, by zlikwidować problem równoprawnego dostępu do sieci TP. Ale nie wiemy jeszcze, czy opłacalna — mówi Anna Streżyńska, prezes UKE.

Regulator chce, by TP udostępniała konkurencji na równych zasadach usługi hurtowe takie jak dostęp do pętli lokalnej, dostęp do internetu, hurtowy dostęp do abonamentu, łącza dzierżawione czy interconnect. Być może włączy do tego dostęp do sieci nowej generacji NGN.

— Z pierwszej części raportu wynika, że są podstawy prawne do podziału TP — powiedziała Anna Streżyńska w Radiu PiN.

— Raport konsorcjum wskazuje, że jest podstawa prawna do podziału TP. Problem zaczyna się później, gdy chodzi o szczegóły — na przykład ustalanie zarządu i rady nadzorczej firmy po podziale. By to umożliwić, będzie potrzebna zmiana prawa telekomunikacyjnego — mówi prezes UKE.

W czwartek mija termin, do którego UKE ma dostać raport od kancelarii Grynhoff, Woźny i Wspólnicy, Instytutu Łączności i KPMG. Raport ma dwie części — pierwsza mówi o rynku, druga — o aspektach prawnych, przedstawia schematy organizacyjne firmy po podziale, mówi o kosztach i korzyściach z podziału. Regulator dostał już większość materiałów z raportu i teraz je analizuje.

— Opublikujemy raport w środę i będziemy wtedy gotowi do komentarzy na jego temat — mówi Anna Streżyńska.

Regulator skłania się ku podziałowi funkcjonalnemu (wydzieleniu struktury w ramach TP), w przeciwieństwie do własnościowego, który dzieliłby TP na dwie odrębne kapitałowo spółki.

TP ostro protestuje przeciwko podziałowi. UKE najłatwiej byłoby podzielić telekom we współpracy z nim.

— Chcemy rozmawiać z TP. Oczekujemy, że przedstawi propozycje, jak wyrównać dostęp do sieci — mówi Anna Streżyńska.

Prezes UKE chce podjąć decyzję o ewentualnym podziale TP na przełomie listopada i grudnia.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MEW

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu