Choć giełdy w Azji po połowie podzieliły się na zwyżkujące i tracące, w Europie zdecydowanie przeważały już spadki. Inwestorów zaniepokoiły zapowiedzi premiera Chin, Wen Jiabao. Stwierdził on, że rząd będzie zmuszony dalej schładzać rynek nieruchomości.
Negatywnie zaskoczył odczyt wskaźnika instytutu ZEW. Spadł do -4,3 pkt z zanotowanych miesiąc wcześniej 14 pkt, podczas gdy prognozy mówiły o odczycie na poziomie 9 pkt. Inwestorów nie rozpieszczały także dane z przemysłu. Produkcja przemysłowa wypadła słabo zarówno w Japonii, jak i w strefie euro.
Choć lepiej od prognoz wypadły dane o sprzedaży detalicznej w USA (w sierpniu wzrosła ona o 0,4 proc.), to jednak zapasy niesprzedanych towarów wzrosły w lipcu o 1 proc., dwa razy bardziej, niż spodziewał się rynek.
O ponad 6 proc. w pierwszej części handlu w Nowym Jorku drożało Best Buy Co. Największy amerykański detalista w segmencie elektroniki podniósł prognozy zysków na ten rok o około 3 proc.
O 1,5 proc. spadał natomiast kurs Campbell Soup. Goldman Sachs obciął zalecenie dla papierów największego na świecie producenta zup z „neutralnego” do „sprzedaj”.
Na finiszu wtorkowej sesji indeks FTSE100 zyskiwał 0,03 proc., CAC40 rósł o 0,19 proc. zaś DAX o 0,22 proc.