Serwisy jakościowe nie są popularne

Bartosz Krzyżaniak
opublikowano: 2000-10-03 00:00

Serwisy jakościowe nie są popularne

Specjaliści od ISO nie doceniają tematycznych witryn internetowych

Każda witryna internetowa powinna być wykonana z zachowaniem pewnych uniwersalnych zasad. Twórcy stron poświęconych zagadnieniom jakości mają dodatkowe kryteria, którymi kierują się budując serwisy. Jednak na razie nie zdobyły one jeszcze dużej popularności wśród specjalistów z tej branży.

Zakładając, że Internet służyć ma poszukiwaniu, gromadzeniu i wymianie informacji oraz ułatwieniu komunikacji między firmami, organizacjami i indywidualnymi jego użytkownikami, witryna powinna przede wszystkim dostarczać rzeczowych wiadomości.

— Istnieją strony, które mrugają, generują dźwięki i mienią się milionami kolorów, będąc swoistymi multimedialnymi prezentacjami. Niestety, najczęściej niczego konkretnego nie można się z nich dowiedzieć. Poza efektowną grafiką na stronach tego typu znaleźć można co najwyżej odsyłacze, np. numery telefonów, pod którymi właściciel strony udziela informacji — opowiada Łukasz Wójcik, administrator sieci w firmie MediaNet.

Zwraca on także uwagę na to, iż strony tego typu zajmują zwykle dużo pamięci, a co się z tym wiąże, ładują się znacznie dłużej od „normalnych”.

Po pierwsze informacja

Dobry serwis jakościowy musi odgrywać rolę stricte informacyjną.

— Powinien być skonstruowany tak, aby każdy, nawet bezpośrednio nie związany z tematyką jakości, znalazł w nim coś dla siebie. Stąd słuszne jest podanie podstawowych informacji na temat wymogów aktualnych norm jakościowych w drodze do certyfikacji i częściowa ich interpretacja — tłumaczy Tomasz Kruszewski, dyrektor firmy T Komp.

Dodaje on, że informacje te powinny być jednak podane w taki sposób, aby w następnym kroku zachęciły internautę do bezpośredniego kontaktu z ich autorem. Daje to szerokie pole do popisu dla wielu specjalistycznych firm szkoleniowych i doradczych, które na co dzień zajmują się wdrażaniem systemów jakości.

Firmy zainteresowane wprowadzaniem polityki jakości szukają również informacji o możliwości zdobycia i uzupełnienia wiedzy w danej dziedzinie, stąd w serwisach internetowych pożądane są informacje o organizowanych szkoleniach, konferencjach i seminariach. Serwis powinien również zawierać spis jednostek certyfikujących oraz umożliwić zainteresowanemu wstępną selekcję firm konsultingowych.

Trudno przekonać

Karol Chrabański, dyrektor firmy Omikron-Informatyka i Telekomunikacja, pomysłodawcy i wykonawcy serwisu poświęconego tematyce ISO 9000, wyjaśnia że jego serwis jest adresowany do czterech grup klientów.

— Na naszych stronach znajdują się informacje dla poszukujących podwykonawców pracujących w systemie ISO 9000 (uzyskują oni poprzez serwis aktualne wykazy firm posiadających stosowne certyfikaty), dla autorów opracowujących i publikujących koncepcje, procedury, instrukcje itd. z zakresu ISO 9000, dla edukujących w tej dziedzinie, a także dla piszących materiały promocyjne — informuje Karol Chrabański.

Zwraca on jednak uwagę na niechęć autorów do publikowania swych artykułów na stronach poświęconych jakości.

— Intensywna akcja marketingowa z setkami wysłanych dokumentów, przeprowadzonych rozmów i promocji na różnych konferencjach nie powoduje lawinowego przyrostu informacji w internetowym serwisie — ubolewa Karol Chrabański.

Zdaniem fachowców, strony poświęcone jakości powinny spełniać dodatkowo kilka kryteriów.

— Bardzo istotnym elementem dobrego portalu jakościowego jest dostęp do listy dyskusyjnej, która daje możliwość wymiany doświadczeń między praktykami z tej dziedziny, czyli pełnomocnikami ds. jakości — uważa Tomasz Kruszewski.

W portalu jakościowym powinny znaleźć się również informacje na temat nowoczesnego sprzętu kontrolno-pomiarowego, a także komputerowych narzędzi wspomagania jakości.

NAJPIERW TREŚĆ: Podstawowym zadaniem Internetu jako medium jest niesienie informacji. Każda witryna powinna być zatem źródłem wiedzy na pierwszym miejscu, natomiast sposób jej przekazania pozostaje elementem drugoplanowym — tłumaczy Łukasz Wójcik, administrator sieci w MediaNet. fot. Grzegorz Kawecki

NIECHĘĆ: Moje spostrzeżenia z ponad rocznego prowadzenia serwisu sprowadzają się do stwierdzenia, że zdroworozsądkowe rozwiązania niekoniecznie muszą cieszyć się powodzeniem — podsumowuje Karol Chrabański, dyrektor firmy Omikron-Informatyka i Telekomunikacja. fot. AW