Serwisy zwodziły inwestorów
Uczestnicy rynku walutowego zostali w piątek z samego rana zaskoczeni elektryzującym nagłówkiem w serwisie Reutera: prezes NBP Leszek Balcerowicz widzi możliwość warunkowego obniżenia stóp procentowych. Informacja ta wywołała falę zakupów na rynku obligacji. Gdy dealerzy mogli zapoznać się z pełną treścią depeszy, okazało się, że wypowiedź szefa banku centralnego nie zawiera nic, o czym nie wiadomo było już wcześniej. Krótkotrwałe ożywienie na rynku papierów skarbowych nie przełożyło się na wzrost wartości naszej waluty.
Na otwarciu za dolara pła- cono wczoraj 3,9975 zł, wo- bec 4,0045 zł na zamknięciu w czwartek. Notowania euro rozpoczęły się od poziomu 3,4474 zł wobec 3,4324 zł. W ciągu kolejnych godzin kurs waluty amerykańskiej wahał się pomiędzy 3,99 a 4,00 zł, z kolei cena euro wahała się między 3,42 a 3,44 zł.
Zmiany kursów wymuszały wahania parytetu EUR/USD na międzynarodowym rynku walutowym. Polscy analitycy nie zareagowali bowiem także na przedstawione w piątek prognozy makroekonomiczne Rządowego Centrum Studiów Strategicznych. Około godziny 16.00 dolar kosztował 4,0030 zł, a euro 3,4335 zł.