O przebiegu pierwszej sesji tygodnia przesądziło święto Marina Luthera Kinga w Stanach Zjednoczonych. Obroty na poziomie 900 milionów zł i niewielka zmienność nie pozwalają wyciągać z rezultatu dzisiejszej sesji żadnych długofalowych wniosków. Odrobinę kolorytu dodało jedynie samo zakończenie. Na fixingu podbity kurs kilku kluczowych spółek z WIG20 dźwignął indeks o dodatkowe pół procenta w górę.
Na szerokich rynkach finansowych również panował spokój. Nieznacznie
umacniała się krajowa waluta, niewiele działo się na rynkach surowcowych.
Większego ożywienia należy spodziewać się w najbliższych dniach, kiedy do gry
powrócą inwestorzy zza oceanu. Przed nami sezon publikacji wyników kwartalnych,
którzy może okazać się dla rynku przełomowy. Wówczas to, bowiem okaże się, czy
prognozowana radykalna poprawa kondycji finansowej spółek giełdowych stanie się
faktem, czy okaże się jedynie mrzonką.