LONDYN (Reuters) - Piątkowe sesje w Europie kończyły się bez większych zmian. Spadek sektora technologicznego i ubezpieczeniowego został zrównoważony przez wzrost akcji koncernów paliwowych.
Przecenione zostały firmy tytoniowe, ponieważ prognozę wyników obniżył światowy lider w branży Philip Morris.
"Mam wrażenie, że na rynku zrobiło się nieco spokojniej i staramy się ustabilizować sytuację" - powiedział David Thwaites, analityk z banku BNP Paribas.
"Myślę, że najgorsze mamy już za sobą, choć przez następne trzy miesiące spodziewam się albo konsolidacji, albo lekkich spadków, co jednak i tak stanowi znaczny postęp w porównaniu z tym, co widzieliśmy ostatnio" - dodał.
Informacja, że amerykańska gospodarka radziła sobie w drugim kwartale nieco lepiej niż oczekiwano, pozwoliła graczom uwierzyć, że USA prawdopodobnie unikną nawrotu recesji.
Ostateczne dane pokazują, że wzrost PKB wyniósł w drugim kwartale w USA 1,3 procent i był nieco szybszy niż oczekiwano.
Akcje spółek paliwowych rosły, bo pomimo lekkiego spadku cen ropy pod koniec tygodnia, nadal utrzymywały się one na bardzo wysokim poziomie, co spowodowane jest obawami rynku przed wybuchem wojny w Iraku i w konsekwencji zakłóceniem ciągłości dostaw z regionu Bliskiego Wschodu.
Producenci sprzętu telekomunikacyjnego tracili na wartości, ponieważ druga pod względem wielkości amerykańska spółka telekomunikacyjna, SBC Communications zapowiedziała zwolnienie 11.000 pracowników i ograniczenie wydatków na inwestycje.
Kurs francuskiego Alcatela spadł w reakcji na tę informację o 6,4 procent.
Do godziny 18.53 indeks Eurotop 300 wzrósł o 0,05 procent, a indeks blue-chipów Euro Stoxx 50 stracił 1,24 procent.
Indeks Eurotop 300, który w poniedziałek zamknął się na poziomie najniższym od kwietnia 1997 roku zyskał w ciągu tygodnia nieco ponad jeden procent.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))