Sesje w Europie kończyły się spadkami

opublikowano: 2002-07-09 18:55

LONDYN (Reuters) - Wtorkowe sesje w Europie kończyły się zniżkami, ale główne indeksy odrobiły część strat dzięki zwyżce akcji Deutsche Telekom. Akcje niemieckiego giganta rosły dzięki nadziejom, że powszechnie krytykowany prezes zadłużonego telekomu ustąpi ze stanowiska.

Nastroje na rynkach wciąż jednak pozostają nerwowe i główne wskaźniki oscylują wokół poziomu najniższego od prawie dziewięciu miesięcy.

Kurs francuskiego producenta sprzętu telekomunikacyjnego Alcatela spadł o około dwa procent, ponieważ agencja Moody's zrównała status obligacji spółki z obligacjami "śmieciowymi".

Europejscy gracze z umiarkowanym entuzjazmem przyjęli wystąpienie prezydenta USA George'a W. Busha w sprawie ostatnich skandali księgowych w amerykańskich korporacjach.

Analitycy z uznaniem przyjęli tempo, w jakim Biały Dom zareagował na ostatnie wydarzenia i ucieszyło ich, że Waszyngton jest zdeterminowany by przywrócić porządek w amerykańskich korporacjach. Wątpią jednak, by to wystarczyło do przywrócenia wiary inwestorów w giełdę.

"Czego politycy nie są w stanie zrobić, to w krótkim czasie przywrócić wiary w rynek" - powiedział Jamie Lewin z brytyjskiego funduszu Gartmore Investment Management.

Kurs Deutsche Telekom wzrósł o ponad osiem procent, ponieważ rynek ma nadzieję, że rada nadzorcza spółki postanowi zdymisjonować prezesa zarządu Rona Sommera, który obwiniany jest o spadek kurs DT i nadmierne zadłużenie niemieckiego telekomu.

Od początku roku akcje DT straciły 45 procent wartości.

Do godziny 18.54 indeks Eurotop 300 spadł o 1,1 procent, a indeks blue chipów Euro Stoxx 50 stracił 1,1 procent.

((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))