Sezon polowań w strefach trwa

MAG
opublikowano: 11-06-2008, 00:00

Nie zarzyna się kury znoszącej złote jajka. A jeśli chętnych na grzędę jest sporo? Część szefów stref ekonomicznych drży o posadę.

Nie zarzyna się kury znoszącej złote jajka. A jeśli chętnych na grzędę jest sporo? Część szefów stref ekonomicznych drży o posadę.

W specjalnych strefach ekonomicznych trwają walne. To okazja do zmian zarządów, szczególnie tam, gdzie kończy się kadencja. Na razie do żadnych zmian personalnych nie doszło. Niektórzy prezesi odetchnęli z ulgą. Po walnych są strefy: pomorska, suwalska, łódzka, wałbrzyska, legnicka, słupska i krakowska.

— Nie jestem naiwny i wiedziałem, że mogę zostać odwołany — przyznaje jeden ze szczęśliwców.

Inni wciąż czekają na decyzje ministra gospodarki.

— Waldemar Pawlak, minister gospodarki, jest niechętny zmianom i zgodzi się na nie tylko wyjątkowo. Ostateczne decyzje podejmuje jednak na dzień przed walnym — ujawnia źródło „PB”.

W niepewnej sytuacji są prezesi stref: kostrzyńsko-słubickiej, starachowickiej, warmińsko-mazurskiej i kamiennogórskiej (patrz ramka). Krzysztof Dołganow, szef katowickiej strefy, ma rywala z PSL, a na dodatek kończy mu się kadencja. Na fotel Adama Puzy, który kieruje warmińsko-mazurską strefą, też podobno są chętni. Nie wiadomo, co w Starachowicach i Kamiennej Górze. Do stref nie napłynęły wnioski dotyczące zmian zarządu. Walne może jednak taki punkt wprowadzić do porządku obrad, o ile decyzja będzie jednogłośna.

— Jeśli są zakusy lokalnych polityków na fotel prezesa, nie mają znaczenia wyniki. Jest przepychanka — mówi szef jednej z stref.

Wyniki stref były w 2007 r. świetne. W ubiegłym roku przyciągnęły one 10 mld zł inwestycji. Powstało w nich 36 tys. miejsc pracy.

Nie wiadomo, czy nie będzie zmian w zarządzie krakowskiej SSE. Tu jednak nie ma się czego obawiać powołany niedawno prezes Stanisław Kopeć, ale jego zastępca — Adam Sąsiadek. Małopolski urząd marszałkowski chce, by zarząd zmniejszyć do jednej osoby.

— Wicepremier Pawlak jest przeciwny jednoosobowym zarządom i nie sądzę, by się na to zgodził — twierdzi informator „PB”.

Czerwiec jest gorący dla 12 stref ekonomicznych. Pozostałymi dwiema — mielecką i tarnobrzeską — zarządzają dyrektorzy oddziałów Agencji Rozwoju Przemysłu.

Może spać spokojnie

- Piotr Wojaczek, prezes katowickiej strefy — walne odbędzie się dziś. Nie ma sygnałów o zakusach na jego głowę. Kieruje strefą od początku.

Czekają na ministra

- Krzysztof Dołganow, prezes kostrzyńsko-słubickiej strefy — walne odbędzie się 30 VI. Zarządowi kończy się kadencja. Fotelem prezesa interesuje się Ryszard Kołodziej, były wiceminister rolnictwa, działacz PSL z Dębna.

- Adam Sąsiadek, wiceprezes krakowskiej strefy — walne odbyło się wczoraj. Zmian nie było, ale urząd marszałkowski chce, by zarząd był jednoosobowy.

- Marek Bogumił, prezes starachowickej strefy — walne odbędzie się 16 VI. Nie ma punktu dotyczącego zmian w zarządzie, ale są możliwe.

- Adam Puza, prezes warmińsko-mazurskiej strefy — walne z 6 VI zostało przerwane do 20 VI, wówczas zapadnie ewentualna decyzja.

- Szymon Madera, prezes kamiennogórskiej strefy — walne odbędzie się 27 VI. W porządku obrad nie ma punktu o zmianach w zarządzie, ale są możliwe.

Źródło: „PB”

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MAG

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu