Jeszcze niedawno Sfinks walczył o przeżycie. Szybko jednak stanął na nogi...
Firma zarządzająca 112 restauracjami Sphinx, Wook czy Chłopskie Jadło, na początku roku stanęła przed widmem bankructwa. Dzięki pomocy finansowej Sylwestra Cacka, znanego biznesmena, szybko wyszła na prostą, a teraz zaczyna nawet przejmować konkurentów.
Sfinks poinformował o podpisaniu warunkowej umowy zakupu udziałów w spółce Da Grasso, zarządzającej największą siecią franczyzową pizzerii w Polsce (180 lokali). Finalna umowa ma być podpisana nie później niż do 31 stycznia 2010 r.
Zgodnie z umową Sfinks zapłaci za udziały Da Grasso w dwóch turach. Na początek wyłoży 20 mln zł, a kolejne płatności, wynoszące maksymalnie 20 mln zł, mają być rozliczane w zależności od wyników osiągniętych przez sieć w latach 2010–14. W tym okresie stanowisko prezesa Da Grasso ma zachować Karolina Rozwandowicz, będąca prezesem i współwłaścicielką spółki.
— Informacje, jakie do tej pory zebraliśmy na temat sieci Da Grasso, pozwalają na pozytywną ocenę potencjału tej inwestycji, chociażby z racji pozycji rynkowej i skali działania spółki oraz komplementarnego charakteru Da Grasso w stosunku do naszych marek. Oczywiście kondycja spółki musi zostać potwierdzona przez wnikliwe badanie jej sytuacji, dopiero wtedy będą mogły zapaść wiążące decyzje — mówi Tomasz Morawski, wiceprezes Sfinks Polska.
Firma spodziewa się pozytywnego wpływu przejęcia na wyniki m.in. z uwagi na wzmocnienie jej pozycji negocjacyjnej wobec dostawców, co pozwoli na optymalizację kosztów.