Analitycy banków Morgan Stanley i Societe Generale są zaskoczeni niskim poziomem wrześniowej inflacji w Polsce.
Według danych GUS opublikowanych w poniedziałek, wrześniowy wskaźnik inflacji wyniósł w ujęciu rocznym 4,3 proc. W porównaniu z wynikiem z sierpnia CPI wzrosło zaledwie o 0,3 proc.
- Ceny żywności – główny komponent koszyka CPI – wzrosły o 0,7 proc. w skali miesiąca, zgodnie z prognozami opartymi na wynikach ostatnich dwóch tygodni września. Inne składniki koszyka pokazały jednak niższy wzrost, nie sygnalizując pojawienia się zwiększonej presji inflacyjnej charakterystycznej dla tej części roku – napisali w swoim raporcie analitycy Societe Generale.
Ich zdaniem, to kolejny znak, że niski popyt wewnętrzny nadal utrzymuje ceny na niskim poziomie.
- Ze spowalniającą gospodarką i silną walutą nie ma niepokoju o wzrost w Polsce inflacji w kolejnych miesiącach – głosi raport SG.
Analitycy Morgan Stanley zauważyli, że duży udział w spadku wskaźnika inflacji miała ponad 7 proc. obniżka cen krajowych rozmów telefonicznych. Ich zdaniem, bez tego rezultatu wrześniowa inflacja sięgałaby 4,5 proc.
- Spodziewamy się spadku rocznej inflacji do poziomu 4,7 proc., bądź nawet poniżej tego rezultatu – napisali w swoim raporcie analitycy Morgan Stanley.
Uważają jednak, że zagrożeniem dla osiągnięcia tego wyniku może być wprowadzenie przez nowy rząd podatku importowego i wzrost cen ropy wynikający z sytuacji międzynarodowej.
Zdaniem analityków, jest bardzo prawdopodobne, że RPP obniży stopy procentowe o 150 p.b podczas swojego najbliższego posiedzenia, 24-25 października.
MD