SGL CARBON POLUJE NA RACIBORSKI ZEW

Robert Grzeszczuk
opublikowano: 27-05-1999, 00:00

SGL CARBON POLUJE NA RACIBORSKI ZEW

Niemcy wprowadzili swojego przedstawiciela do rady nadzorczej spółki

POWÓDŹ INWESTORÓW: Raciborskie Zakłady Elektrod Węglowych, kierowane przez Jerzego Szpinetera, najpierw, dzięki korzystnemu ubezpieczeniu, wyszły obronną ręką ze szkód wywołanych przez powódź, a teraz muszą się uporać z zalewem inwestorów. fot. Grzegorz Kawecki

Podczas ostatniego walnego zgromadzenia akcjonariuszy Zakładów Elektrod Węglowych z Raciborza swojego przedstawiciela do rady nadzorczej spółki wprowadził niemiecki SGL Carbon, zainteresowany przejęciem przedsiębiorstwa. Prawdopodobnie Niemcy zdecydują się wkrótce na ogłoszenie wezwania do sprzedaży akcji ZEW.

Wtorkowe WZA ZEW-u w sumie wymieniło trzy osoby w radzie nadzorczej. Zdaniem obserwatorów, zmiany na dwóch stanowiskach nie mają większego znaczenia. W miejsce osób nie pracujących już w Trzecim NFI i NFI im. E. Kwiatkowskiego, fundusze wprowadziły nowych przedstawicieli.

Trzecia zmiana

Najciekawsza była jednak zmiana trzecia. Od wtorku, zamiast przedstawiciela Feist Incon (który, jak nieoficjalnie wiadomo, reprezentowany jest w akcjonariacie ZEW-u pośrednio przez Carbon Invest), swojego reprezentanta wprowadził SGL Carbon. Prawdopodobnie obie niemieckie firmy zdążyły się już porozumieć i SGL przejmie od Carbonu akcje ZEW-u. Nie wiadomo tylko, po jakiej cenie. Carbon Invest płacił za nie na przełomie maja i czerwca 1998 roku nawet po 60,5 zł.

Przedstawicielem SGL Carbon w radzie nadzorczej raciborskiej spółki został Ryszard Krok, szef działu produkcji w SGL Carbon AG Polska (dawniej Polgraph), konkurencie ZEW-u. Spółka ta jest całkowicie zależna od niemieckiego SGL. Co interesujące — kandydaturę tę poparli wszyscy zgromadzeni na WZA.

— Można się zatem spodziewać, że wkrótce przejęcie ZEW-u przez Niemców zostanie sfinalizowane — uważają analitycy.

Zbieranie walorów

Pod koniec ubiegłego roku SGL Carbon podpisał z NFI im. E. Kwiatkowskiego i Trzecim NFI, największymi udziałowcami ZEW-u, list intencyjny na wyłączność w negocjacjach w sprawie zakupu od obu funduszy walorów spółki. Łącznie do obu NFI należy prawie 38 proc. kapitału akcyjnego raciborskiego przedsiębiorstwa. W marcu zgodę na nabycie przez Niemców akcji spółki, dających prawo do wykonywania 75 proc. głosów na WZA ZEW-u, wyraziły Komisja Papierów Wartościowych i Giełd oraz Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. SGL zwleka jednak z ogłoszeniem wezwania do sprzedaży akcji ZEW-u, ale ma na to czas do września.

— Prawdopodobnie już dawno byłoby po sprawie, gdyby nie proponowana przez Niemców cena, na którą nie chcą się zgodzić fundusze. Możliwe jednak, że Trzeci NFI skłonny jest pójść na pewne ustępstwa — dodaje jeden z analityków.

Trzeci NFI kupował papiery ZEW-u w samym cenowym dołku, kiedy spółka usuwała szkody po powodzi. Wówczas kurs jej akcji wynosił około 26 zł. Wczoraj giełda wyceniła papiery ZEW-u na 45,70 zł. Jeśli „Trójka” się wyłamie, to prawdopodobnie ustąpić będzie musiał również „Kwiatkowski”.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Robert Grzeszczuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / SGL CARBON POLUJE NA RACIBORSKI ZEW