Alstom zmniejszy grupę o cztery spółki zależne
Do końca 2001 r. europejski koncern energetyczny zainwestuje 26 mln zł
Alstom Polska przystąpił do reorganizacji grupy. W 2002 roku trzema obszarami działalności koncernu (energetyką, transportem oraz przesyłem i rozdziałem energii) zarządzały będą trzy spółki. W tym roku, po tłustych latach inwestycyjnych (Alstom zainwestował w Polsce ponad 1,1 mld zł), koncern wyłoży zaledwie 26 mln zł.
Alstom Polska rozpoczyna przekształcenia krajowej struktury organizacyjnej. Pierwszym krokiem jest połączenie fabryk przesyłu i rozdziału energii ze Świebodzic i Mikołowa. W wyniku połączenia powstanie spółka Alstom Transmisja i Dystrybucja.
— Celem procesów konsolidacyjnych jest utworzenie struktury, w której jednej spółce będzie podporządkowany jeden sektor działalności. Chcemy, żeby przebudowa zakończyła się w 2002 roku — mówi Jakub Radulski, prezes Alstom Polska.
Zmiany mają na celu uproszczenie struktur zarządzania i zmniejszenie kosztów działalności. Na polskim rynku aktywność koncernu skoncentrowana jest na trzech gałęziach przemysłu: energetycznej (elektrownie, turbiny gazowe, parowe i wodne), transportowej (producent taboru szynowego i infrastruktury) oraz przesyłu i rozdziału energii (budowa sieci elektroenergetycznych). Procesy konsolidacyjne w polskim oddziale koncernu obejmą siedem fabryk, w których zatrudnionych jest 3,7 tys. osób.
Powraca Pendolino
Alstom, koncern o francuskim rodowodzie, na świecie operuje także w innych dziedzinach — contracting (rozwiązania dostosowane do potrzeb indywidualnych klientów), przemysł stoczniowy (budowa statków wycieczkowych) oraz przetwarzanie energii (produkcja silników i generatorów).
— Nie wykluczamy rozszerzenia zakresu naszej działalności w Polsce na pozostałe sektory — mówi Jakub Radulski.
Stanie się tak wyłącznie w przypadku pojawienia się zapotrzebowania na tego typu usługi, np. w zakresie automatycznego sterowania procesami produkcyjnymi konieczne byłyby zamówienia z hut czy kopalni.
Tych jednak nie widać. Skurczyły się także zamówienia ze strony elektrowni.
— Spowodowane jest to deregulacją rynku energetycznego i prywatyzacją sektora. Inwestorzy — co jest naturalne — odkładają w czasie zobowiązania inwestycyjne — tłumaczy Jakub Radulski.
Przestój — już od kilku zresztą lat — panuje również na kolei.
— Liczymy jednak na to, że ten rynek otworzy się w drugiej połowie przyszłego roku — mówi Stanisław Michalak, wiceprezes Alstom Polska.
Alstom chce dostarczać na krajowy „rynek jutra” autobusy szynowe, pociągi z wychylnym pudłem typu Pendolino (Alstom w ubiegłym roku przejął turyńską fabrykę Fiata Ferroviaria), a także szybkie pociągi typu TGV.
Dostęp do rynku transportowego ułatwić może uprzednie zaangażowanie kapitałowe w ten sektor. Alstom zainteresowany jest prywatyzacją Warszawskiej Kolei Dojazdowej i Szybkiej Kolejki Miejskiej z Trójmiasta.
Mniejsze inwestycje
Ewentualne plany prywatyza- cyjne nie oznaczają jednak, że koncern przygotowuje drapieżną strategię podboju krajowego rynku.
— Od początku lat 90. zainwestowaliśmy w Polsce ponad 300 mln EUR (1,1 mld zł). Pozwoliło nam to zbudować w poszczególnych sektorach grupę, której potencjał przekracza wielokrotnie ewentualne zapotrzebowanie ze strony krajowego rynku — mówi Jakub Radulski.
Stąd mniejsze nakłady inwestycyjne w tym roku.
— W ubiegłym roku zainwestowaliśmy łącznie 14,5 mln EUR (54 mln zł), w tym zaś będzie to 7 mln EUR (26 mln zł) — zaznacza Jakub Radulski.
Gros środków pochłoną kontynuacje rozpoczętych już w latach poprzednich inwestycji energetycznych w Elblągu i Wrocławiu.