Shared services ułatwia kontrolę

Agnieszka Ostojska
04-12-2002, 00:00

Koncentracja na dochodowej części działalności firmy jest podstawą funkcjonowania najrentowniejszych na świecie firm. Polskie przedsiębiorstwa jeszcze do nich nie należą, bo rezygnacja z prowadzenia własnego działu księgowości nadal kojarzy się u nas z oddaniem części władzy.

Coraz więcej krajowych firm zaczyna dostrzegać zalety outsoursingowania pobocznych czynności firmy np. księgowości. Globalne przedsiębiorstwa, mające wiele oddziałów na świecie, korzystają z usług shared services, scentralizowanej księgowości, obsługiwanej dzięki nowoczesnym technologiom. Specjaliści zaznaczają jednak, że rozwiązanie jest dobre również dla firm lokalnych, mających wiele oddziałów.

— Rodzime przedsiębiorstwa, które mogłyby z powodzeniem stosować shared services to przede wszystkim spółki skarbu państwa, w których proces decyzyjny jest dosyć długi. Zwłaszcza gdy wiąże się z niepopularnymi krokami. Wdrożenie centralnego systemu zarządzania księgowością to stworzenie nowoczesnego działu księgowości, w którym pracuje minimalna liczba osób — twierdzi Ewa Banachowicz, senior manager w Deloitte & Touche.

Większa kontrola nad wydatkami zmniejsza swobodę lokalnych dyrektorów. Według Pawła Piwowara, prezesa Oracle Polska, jest to przyczyna, dla której pomysł wdrożenia shared services może się spotkać ze złym przyjęciem.

Alex McInnes, dyrektor oddziału outsourcingu w PricewaterhouseCoopers, twierdzi, że wiele firm, które zdecydowały się na wdrożenie podobnych usług w początkowej fazie inwestycji nie jest zainteresowanych rozgłosem. Chętniej na ten temat wypowiadają się koncerny międzynarodowe, które dzięki temu rozwiązaniu usprawniły swoją działalność.

W Polsce pierwsze projekty wchodzą w życie. Szanse zmniejszenia kosztów przez centralizację systemu księgowości dostrzegło PZU Życie.

— Proces jest już właściwie zamknięty. Część PZU ma scentralizowany, nowoczesny system. Nad resztą trwają jeszcze prace — przyznaje Paweł Piwowar, prezes Oracle Polska.

Dodaje, że jego firma może służyć jako wzorcowy przykład na efektywne zastosowanie shared services.

Oracle prowadzi księgowość tylko w trzech miejscach na świecie: w USA, w Irlandii i w Singapurze. Każde z centrów księgowych obsługuje swój region. I tak Dublin jest centrum rozliczeniowym dla 24 krajów europejskich i wszystkich oddziałów firmy z państw afrykańskich. Pracuje tam około 300 osób.

— Jako główną zaletę shared services podaje się zwykle długoterminową oszczędność. Tymczasem powodem, dla którego warto dobrze zorganizować księgowość, jest kontrola. Zarząd firmy ma informacje, w którym oddziale, kto, na co, ile pieniędzy przeznacza. Drugą ważną zaletą shared services jest uproszczenie. Odbywa się to kosztem usamodzielnienia pracowników, ale w nowoczesnej firmie nie ma miejsca na „panie księgowe”, rozliczające każdy rachunek czy delegację. Wszystko załatwia sam pracownik przez system — tłumaczy Paweł Piwowar.

Przyznaje, że w Polsce zainteresowanych jest coraz więcej. Wejście do Unii wymusi usprawnienie księgowości na pozostałych wielkich konglomeratach.

— Wiadomo już, że centralnie prowadzoną księgowość będzie miała TP SA. Usługami shared services interesuje się również PKO BP i Poczta Polska — dodaje Paweł Piwowar.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agnieszka Ostojska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Technologie / Shared services ułatwia kontrolę