Profesor ekonomii z Uniwersytetu Yale, który przewidział zarówno pęknięcie bańki dotkomów pod koniec lat 90. ubiegłego wieku jak i ostatni kryzys wywołany zapaścią rynku nieruchomości, pomimo dwóch korekt nadal jest przekonany, że akcje amerykańskich spółek są przewartościowane.

- Jeśli chodzi o czwarty kwartał, realne zyski spółek z S&P500 wciąż były poniżej tych z 2015 roku, jeśli je skorygować o inflację. Więc nie jest to tak spektakularny rynek – powiedział Shiller w CNBC. – Oczywiście, mocny sezon wyników kwartalnych to dobra wiadomość dla rynku. Ale to nie jest coś przekonującego – dodał.
Shiller podkreśla, że nie da się przewidzieć co będzie czynnikiem uruchamiającym korektę.
- Co spowoduje spadki? O to zawsze ludzie pytają. Co uruchamia korekty. Zwykle to nie jest tak naprawdę żadna ważna nowa wiadomość – powiedział.
Shiller spodziewa się dalszego wzrostu zmienności na rynkach.
- Na rynku akcji jest wciąż duże ryzyko. Na amerykańskim jest najdrożej na świecie – powiedział.