Zdzisław Montkiewicz, szef PZU, zapowiedział, że zarząd będzie zastanawiał się nad przyszłością sieci sprzedaży. Może to zwiastować spore zmiany w największej strukturze dystrybucji ubezpieczeń na rynku.
Zdzisław Montkiewicz, prezes PZU, wspomniał, że w tej połowie roku zarząd przyjrzy się sieci sprzedaży towarzystwa. Restrukturyzacja czeka dystrybutorów wraz z realizacją nowej strategii grupy PZU.
Przymiarki do reformy sieci sprzedaży trwają od dawna. Za czasów prezesa Zygmunta Kostkiewicza nad zmianami w sieci dla klientów indywidualnych pracował zespół w Zabrzu, a dla klientów kluczowych we Wrocławiu. Wraz z przyjściem nowych władz ich prace wstrzymano.
Według naszych informacji, w przygotowanej wspólnie z firmą McKinsey, a weryfikowanej przez KPMG strategii znajduje się klika propozycji zmian w sieci dystrybucji. Dużo miejsca poświęcono cross-sellingowi, czyli współdziałaniu sieci sprzedaży spółek należących do grupy. Groźnie brzmi wskazanie na konieczność przygotowania nowego systemu prowizyjnego dla agentów, co zdaniem naszych rozmówców z PZU, może oznaczać weryfikacje dotychczasowych umów. Zintegrowaną sprzedażą produktów grupy zajmować ma się Polska Grupa Usług Finansowych, już istniejąca spółka dystrybucyjna.Tymczasem samo tylko majątkowe PZU dysponuje największą na rynku siecią dystrybucji. Przedstawicieli spółki można spotkać niemal we wszystkich miejscowościach w Polsce. W największym skrócie sieć ta składa się z inspektoratów i agencji, których jest ponad 380, mieszczą się niemal we wszystkich powiatach, oraz współpracujących z nimi agentów i multiagentów. Znaczną część przypisu składki — co jest ewenementem na rynku — zapewniają pracownicy biurowi w inspektoratach, zajmujący się sprzedażą bezpośrednio w okienkach. Ważnym kanałem dystrybucji są też agenci wyłączni. Specyficzną grupą są pośrednicy stali, czyli de facto agenci związani etatem z towarzystwem. Od kilku lat trwa ograniczanie ich liczby i skłanianie do przejścia na umowę agencyjną, choć nowy zarząd nieco ten proces spowolnił.