Siedziba Śląskiego kosztowała 160 mln zł
Na oficjalne otwarcie siedziby centrali Banku Śląskiego w Katowicach przybyło ponad 500 osób. Byli wśród nich czołowi przedstawiciele świata gospodarki i polityki. Witał ich osobiście Marian Czakański, prezes BSK.
Decyzja o budowie centrali BSK zapadła dwa lata temu. Inwestycja pochłonęła 160 mln zł. Już wkrótce pracownicy Banku Śląskiego przeniosą się z 12 rozrzuconych po całych Katowicach lokali do jednego budynku.
— To nam bardzo ułatwi pracę, a zwłaszcza zarządzanie. Trudno bowiem kierować instytucją, której poszczególne funkcjonalne komórki mieszczą się w odrębnych lokalach — podkreśla Marian Czakański, prezes zarządu BSK.
Dla ciała i dla ducha
Nowa siedziba banku została wybudowana zgodnie z projektem londyńskiej firmy DCM, specjalizującej się w tworzeniu biurowców najwyższej klasy. Bez wątpienia jest to najnowocześniejszy obiekt w stolicy Śląska. Wszystkie systemy, od otwierania drzwi po klimatyzację są sterowane komputerowo. Oprócz pomieszczeń biurowych, w budynku znajdą się restauracja i kawiarnia, a w przyszłości także galeria obrazów. Zarząd BSK zamierza bowiem aktywnie wspierać sztukę.
Solidny partner
Bank Śląski powstał w 1989 r. w wyniku wydzielenia dziewięciu regionalnych banków z NBP. Jego prywatyzacja rozpoczęła się w 1994 r. Proces ten zakończyło zwiększenie pakietu holenderskiego ING z 25,9 do 54,1 proc. Obecnie bank zatrudnia blisko siedem tysięcy osób w ponad 300 placówkach.
— Bank Śląski trafił na wyjątkowo solidnego, dynamicznego partnera w postaci ING. Dowodem tego jest nie tylko ten budynek, ale także rosnące zatrudnienie i unowocześnienie operacji bankowych — podkreśla Aleksander Kwaśniewski, prezydent RP, gość honorowy na uroczystości otwarcia nowej centrali BSK.
Po części oficjalnej,wręczeniu odznaczeń państwowych i występach baletowych zaserwowano gościom potrawy z całego świata. Goście degustowali wszystkie smakołyki. Największym powodzeniem cieszyła się kuchnia holenderska, japońska i... śląska. Amatorami wschodnich przysmaków okazał się Tadeusz Donocik, wiceminister gospodarki, i Jarosław Bauc, minister finansów.
WIDOK Z OKNA: Centrala BSK powstała w samym centrum stolicy Śląska. Budynek wyróżnia się nowoczesną architekturą. Gabinet Mariana Czakańskiego, od czerwca prezesa zarządu BSK, usytuowano na dziewiątym piętrze. Może stąd dojrzeć Siemianowice Śląskie — swoje rodzinne miasto.
ŚLĄSK NĘCI: Emil Wąsacz, były minister skarbu, nie wyklucza powrotu na Śląsk. Z czasów, kiedy tu pracował, zostały mu przyjaźnie, choćby z Ryszardem Harhalą, prezesem Stalexportu (po lewej), czy Jackiem Bartkiewiczem, wiceprezesem BSK (po prawej).
PIERWSZY TEST: Decyzja w sprawie budowy nowej siedziby BSK zapadła jeszcze w czasach, kiedy kierowałem tym bankiem. Teraz sprawdzam, czy wszystko sprawnie działa — żartuje Brunon Bartkiewicz, dyrektor generalny ING Direct.
Z APETYTEM: Na bankiecie serwowano m.in. dania kuchni japońskiej i chińskiej. Są wyborne — zapewniał Tadeusz Donocik, wiceminister gospodarki.
MINISTER I INFLACJA: Jeszcze przez wiele lat Polska będzie borykała się z problemem inflacji. Musimy się jednak z tym uporać — twierdził Jarosław Bauc, minister finansów (po prawej), w rozmowie z Bożeną Nowak-Szymurą, dyrektorem firmy MiComp, i Jerzym Szymurą, prezesem spółki 2Si z Katowic.