Siła złego na jednego

MEW
opublikowano: 26-04-2006, 00:00

Roszady kadrowe muszą być przeprowadzane spokojnie i rzeczowo, a ostatnie wydarzenia komplikują sytuację — uważa szef TVP.

„Puls Biznesu”: Zaskoczyła pana poniedziałkowa decyzja krajowej rady?

Jan Dworak, prezes Telewizji Polskiej: Wybór nowej rady nadzorczej telewizji kiedyś musiał nastąpić.

Ale stało się to w przeddzień wyboru prezesa telewizji przez starą radę…

To nie jest przypadek. Dziwi mnie moment decyzji, bo konkurs na stanowisko prezesa telewizji trwa od dłuższego czasu.

Jak pan ocenia nową radę nadzorczą?

Niewiele wiem o tych osobach. Słyszałem, że kilka z nich ma dobrą opinię w środowiskach prawniczych.

Co się będzie działo teraz w TVP?

Najważniejsze, by TVP miała stabilnie działające władze.

Z tym może być problem.

Wybór nowej rady nie grozi ładowi korporacyjnemu. Zacznie ona funkcjonować, gdy skończy się mandat obecnej.

Podobno poniedziałkowa decyzja krajowej rady miała uniemożliwić wybór pana na prezesa TVP.

Wziąłem udział w konkursie, wierząc, że pomoże to pokonać bezkonfliktowo okres przejściowy. Teraz będę musiał zastanowić się nad dalszymi krokami.

Kiedy zarząd wystąpi o zwołanie walnego zgromadzenia, które zakończy kadencję starej rady?

Najpóźniej w piątek — zgodnie z kodeksem. Roszady kadrowe powinny być przeprowadzone rzeczowo i spokojnie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MEW

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy