
Na otwarciu handlu na moskiewskim rynku rubel osłabił się do 82,09 za dolara podczas gdy piątkową sesję kończył na pułapie 71 rubli, co było najniższą wartością od 11 listopada ubiegłego roku.
Około godziny 10:30 rubel był słabszy o prawie 5 proc. w stosunku do amerykańskiej waluty i był kwotowany na wysokości 79,90 za dolara. Z kolei względem euro tracił i 4,3 proc. i waluta eurolandu wyceniania była na 86,35 rubli. .
Od dzisiaj (11 kwietni) Bank Rosji zniósł 12 proc. prowizji za skup waluty za pośrednictwem domów maklerskich, a od 18 kwietnia zniesie tymczasowy zakaz sprzedaży dewiz osobom prywatnym.
Zdaniem Alor Brokerage, oznacza to, że spekulanci będą mogli ponownie handlować, zaś gracze rynkowi mają tendencję do blokowania nawet niewielkich zysków
Tymczasem analitycy ITI Capital twierdzą, że Rosja otrzymuje około 1,4 mld USD dziennie przychodów z eksportu, a rubel może dalej umacniać się, biorąc pod uwagę kontrolę rosyjskiego kapitału i zmniejszający się import.
Rentowności 10-letnich obligacji Rosji (tzw. OFZ) spadły w poniedziałek do 10,62 proc. To najniższy wynik od 22 lutego, dwa dni przed zbrojną napaścią na Ukrainę.